 |
|
Obudziłam się w środku nocy spojrzawszy na zegarek 03:27.Przewróciłam się na drugi bok i z całej siły próbowałam znów zasnąć powracajac do tego samego snu.Od dawna Go nie widziałąm,od dawna nie pojawiał się w moich snach.Aż nagla stał się częścią mojego życia we snie.Znów byliśmy razem,szczęśliwi,zakochani,wpatrzeni w siebie niczym w obrazek.Była również ona..Jego obecna dziewczyna.Ale we snie,to mnie kochał,mnie przytulał i mnie mówił jak kocha.A ona?A ona była kimś kim gardził.Kimś kto tylko kiedyś nas rozdzielił i rozpieprzył wszystko.Kochaliśmy się i to było dla nas najsilniejsze.Nie spodziewałam się,że mi się przyśni,bo nie myślę o Nim tak często jak kiedyś.Ale wciaż mi zależy.Wciąż tęsknie i czekam mimo,że ma inną.Od rana zastanawiam się nad znaczeniem tego snu..ale podobno sny spełniaja się na odwrót.To znaczy,że juz nigdy Go nie dotknę,już nigdy Go nie pocałuję i już nigdy nie powiem jak bardzo kocham,ani nie usłyszę,ze jestem dla Niego wszystkim..Całym Jego światem..|| pozorna
|
|
 |
|
między nami COŚ było, potem przypadkiem COŚ się spierdoliło. [eloszmero]
|
|
 |
|
to taki sam przypadek jak bycie singlem, klepanie się nawzajem po plecach i utwierdzanie się w tym, jak fajnie jest być samemu. Gówno prawda. Człowiek jest szczęśliwy , jak sie ma do kogo przytulić. jak jest ktoś z kim może szczeze porozmawiać przed zaśnieciem. - Sokół.
|
|
 |
|
płakałam wiele razy, lecz żadna z łez nie nauczyła mnie być silną .
|
|
 |
|
obiecuję Ci że kiedyś będzie lepiej , będziemy w raju . wszystko będzie idealne , zajebiste i oczywiście nieprawdziwe ./ [?]
|
|
 |
|
Chcę faceta, który mimo mojego 'spadaj' będzie o mnie walczył.
|
|
 |
|
"Jednak moje ciche nadzieje przerodziły się z czasem w pragnienia. Rozmowy już mi nie wystarczały, chciałam go widywać, łapać za rękę, podziwiać z jaką precyzją zaciąga się papierosami. Jednak wiedziałam, że to tylko marzenia. Dzieliła nas odległość, może niewiele znacząca, ale jednak."
|
|
|
|