 |
|
przecież nie będzie wiecznie źle, prawdaa ?
|
|
 |
|
zabierz mi udręczające sumienie, rozdzierający ból głowy, zmieszane uczucia. gubię się.
|
|
 |
|
uwielbiam te momenty, kiedy kumpela spycha mnie z ławki, czego efektem jest jebnięcie się głową o kawałek metalu siedzenia obok i spierdolenie się wprost w błoto. kolejno moje zamroczenie, chwilowy brak kontaktu z rzeczywistością i znajomi, którzy nachylają się nade mną z bezcennym "ej, kurwa, żyjesz?!" i wypełniającym źrenice przerażeniem.
|
|
 |
|
moje wejście do domu z całymi mokrymi kozakami, deszczem cieknącym z włosów, całą kurtką i spodniami w błocie, nogami plączącymi się ze sobą, spuchniętym barkiem oraz natychmiastowa odpowiedź na pytanie, gdzie właściwie byłam: - na pasterce przecież!
|
|
 |
|
chcę pocałować wojownika ninja w nos, chcę rozmawiać z owocami, chcę odstraszać potwory. ale najbardziej chcę Ciebie .
|
|
 |
|
najgorsze uczucie ?
- gdy wiesz, że jemu nie zależy, a mimo wszystko wciąż masz nadzieję, że napisze.
|
|
 |
|
najtrudniej uleczyć się z miłości która przyszła nagle.
|
|
 |
|
zauważyłam, że on jest jedynym chłopakiem, przy którym często się jąkam wypowiadając jakieś zdanie, przy którym zawsze martwię się o mój wygląd i czy czasem wiatr nie rozwiał moich włosów.
|
|
 |
|
głupia, niedoświadczona, a przede wszystkim naiwna panienka myśląca, że pod zdawkowym słowem "cześć" kryje się afekt miłosny .
|
|
|
|