 |
|
A w Jej oczach znowu dominuje radość. / kinia-96
|
|
 |
|
Znowu Cię spotkałam. Mój świat na chwilę zwolnił tempo, zaś serce znacznie je przyspieszyło. Stanęłam i zamurowana wpatrywałam się w Ciebie. Przestałam słuchać kolegi, totalnie zgubiłam się w tym co mówił. Zauważyłeś mnie i chcąc nie chcąc Nasze spojrzenia musiały się spotkać. Wybłagałam serce by zwolnił, a swój świat by znowu wcisnęło pedał gazu. Znowu szłam wolnym krokiem w towarzystwie mojego ukochanego debila, ciągle wpatrując się głęboko w Twoje tęczówki. Mijając Ciebie uśmiechnęłam się tylko i poszłam dalej. Wreszcie wróciło wszystko do normy i już nawet nie jest mi przykro, że nie usłyszałam z Twoich ust 'cześć'. / kinia-96
|
|
 |
|
Patrz. Zaczynam od początku, bynajmniej chce. Bez Ciebie, łez i smutnych wieczorów, bo zastąpie je przyjaciółmi, uśmiechami i dniami wartych powtórek. / kinia-96
|
|
 |
|
Miłość używa tych samych perfum, co Ty. / kinia-96
|
|
 |
|
Spójrz na mnie. Powiedz mi czy widzisz to samo, co ja chwilę temu przeglądając się w lustrze? Powiedz mi, że moje policzki są suche i łza nie goni poprzedniej robiąc z mojego policzka toru wyścigowego. A widzisz to coś w moich oczkach? Tak, chodzi mi o tą iskierkę, która odwiedzała mój narząd wzroku, gdy byłam mała, a mój świat nie walił się co tydzień. Widzisz ją? Chyba wróciła. tak, wróciła. Popatrz jaka piękna iskra szczęścia. Zjedź trochę niżej. Czy mi się zdaje, czy może naprawdę teraz moje usta utworzyły ten szczery, najpiękniejszy uśmiech. Tęskniłam za nim. Każdy myślał, podobnie jak ja. Obstawialiśmy, że wyginął, że jego gatunek już nie wróci, że moje usta na zawsze ogarnął smutek. A jednak patrz, uśmiecham się. To dobrze, prawda? To oznaka, że będzie lepiej, tak? / kinia-96
|
|
 |
|
Życie nie polega na oddychaniu, ale na chwilach, które wstrzymują oddech.
|
|
 |
|
Co by było, gdybym zaczęła Cię pytać o szczegóły z mojego zwykłego życia? Znałbyś odpowiedzi? Sądzę, że nie. Zniknąłeś nagle, a ja w tym czasie zrobiłam przemeblowanie. Wiesz, jakiego słowa nadużywam? Wiesz, jakie piosenki śpiewam po kryjomu? Wiesz, jakie filmy lubię włączyć wieczorem i z pełnym zainteresowaniem obejrzeć? Wiesz, jaki typ muzyki zajmuje większą cześć pamięci mojego telefonu? Wiesz, o której dzwoni mój budzik? Wiesz, po jakimś czasie od wyłączenia go, wstaję? Wiesz, którym autobusem jeżdżę do szkoły? Wiesz, jakim autobusem i z kim wracam do domu? Wiesz, co robię popołudniami, a co w weekendy? Wiesz, jaki jest mój stosunek do nauki i lekcji? Wiesz, ile dziennie kaw piję? Wiesz, że na dobranoc piję herbatę? Wiesz, że bez niej nie usnę? Wiesz, ile łyżek cukru dodaję? Wiesz o wstręcie do siebie i braku akceptacji? Wiesz o nocnych krzykach i wołani op pomoc? Wiesz o moich myślach samobójczych? A wiesz chociaż, że ja wiem, że na żadne pytanie nie znasz odpowiedzi? / kinia-96
|
|
 |
|
nie czekam na księcia na białym koniu, mi wystarczy zwykły chłopak z piłką od kosza. / erirom
|
|
 |
|
Kolejny raz wymykam się z domu na spacer po Warszawie. Wieczór nie jest chłodny, jest ciepło. Wieje tylko wiatr, jakby były nim osoby, które odeszły. Zatrzymuję się. Czuję mocny powiew, który obija się o moje ciało, jakby ktoś z moich bliskich podbiegł, mocno mnie przytulił i uciekł. Unoszę wzrok do góry i szukam gwiazdy, która do mnie mrugnie, a w głowie ukażą mi się chwilę z tą właśnie osobą. Nic. Ciemność wokoło. Pustka w głowie. Robię krok w przód, po czym ruszam dalej przed siebie. Mijam grupkę chłopaków, którzy mają ukazane w oczach swoje obleśne myśli. Jednak nie boję się. Bo co mogą zrobić dziewczynie, która potrafi sama sobie zadać ból? Równie dobrze mogli by mnie napaść, ale nie robią tego. Ich śmiechy milkną, a oni poważnieją. Nagle świat w mojej głowie zaczyna wirować. Upadam na kolana, wybucham płaczem. Znowu spoglądam na Niebo. On tam jest. Woła mnie do siebie, a ja po raz pierwszy wylewam łzy i zamiast prosić o śmierć, błagam o ostatnią szansę. Zasłużyłam? / kinia-96
|
|
 |
|
Może jeszcze kiedyś się spotkamy i będziemy umieli sobie wyjawić uczucia, które przez cały czas Nam towarzyszyły. Co bym Ci powiedziała? Pewnie opisałabym Ci moje dni bez żadnego sms'a od Ciebie, poranków bez buziaka na dzień dobry, popołudni bez zwariowanych spotkań i wieczorów bez Twojego dobranoc. Wplątałabym w między czasie, jak bardzo tęskniłam i jak bardzo nie dawałam sobie rady z tą nową sytuację. Wyrzuciłabym z siebie to wszystko, co nie miałam odwagi nigdy Ci powiedzieć. Wyjawiłabym Ci, ile razy miałam ochotę zadzwonić i wyszeptać błagalne 'wróć'. Zakończyłabym swoją wypowiedzieć zapewnieniem Cię, że wcale nie mam do Ciebie żalu, że kontakt się urwał. Tak, okłamałabym Cię, bo przecież naprawdę dobija mnie fakt, że nie stać Nas na 'cześć'. A co od Ciebie chciałabym usłyszeć? Na pewno nie, że jesteś szczęśliwy i jest za późno, ale też nie chciałabym usłyszeć, że umierałeś tak samo jak ja. Wystarczyłoby mi szczere 'tęskniłem'. Ale my nie mamy tyle odwagi. / kinia-96
|
|
 |
|
Nie pamiętam, kiedy ostatnio Cię widziałam i obyło się bez kłótni. Nie pamiętam już Twojego uśmiechu, którym zawsze obdarowywałeś mnie z rana, by dzień lepiej się zaczął. Nie pamiętam Twojego głosu, którego wolałam słuchać - zamiast aktorów grających w dennych serialach, na dobranoc. Nie pamiętam Twojego śmiechu, którego mogłam słuchać nim do końca opowiedziałeś, co się stało. Nie pamiętam Twoich ramion, a przecież to zawsze między lewym, a prawym szukałam schronienia. Nie pamiętam Twoich oczu, a to przecież ich kolor mnie uspokajał. Nie pamiętam Twojej siostry, z którą potrafiłam się kłócić godzinami. Chyba teraz jest w trzeciej klasie podstawówki,tak? Nie pamiętam Twoich kolegów, a przecież to z Nimi zawsze graliśmy w kosza i mogłam im udowodnić, że kobiety nie są gorsze. Nie pamiętam Twych słów, a przecież kiedyś były jak modlitwa. / kinia-96
|
|
 |
|
'Śmierć jest snem bez snów..'
|
|
|
|