 |
|
co u mnie? spoko. pomijając to, że jest fatalnie, masakrycznie, zjebanie, chujowo, nie da sie żyć, wszystko sie jebie, nic nie chce wyjść i takie tam pierdoły.
|
|
 |
|
ciężko spojrzeć w Twoje oczy skoro masz ich setki.
|
|
 |
|
obojętne jak się starasz dobro nie wraca. bo wcale nie jest powiedziane, że dostaniesz coś od świata.
|
|
 |
|
dziewięćdziesiąt procent naszych zmartwień dotyczy spraw, które nigdy się nie zdarzą.
|
|
 |
|
nie znam Cie, ale wkurwia mnie Twoja morda.
|
|
 |
|
Optymizm - karykatura nadziei.
|
|
 |
|
zdejmuję maskę i ze łzami w oczach mówię, że Was potrzebuję, bo jestem już na dnie, a czuję, że wciąż spadam
|
|
 |
|
To boli - kiedyś blisko, teraz sobie obcy ludzie.
|
|
 |
|
Przez cholerne nieporozumienie tak wiele można zniszczyć.// mowdomniedalej
|
|
 |
|
To moja wina i mogę ją zwalić na kogo zechcę.
|
|
 |
|
Jeśli pozwoliło jej się mówić, mogła trajkotać bez przerwy, lecz jeśli przebywała w towarzystwie kogoś, z kim nie miała wspólnego języka - innymi słowy, z większością mieszkańców Ziemi - ledwo otwierała usta
|
|
 |
|
Tej historii nie było, to nigdy nie była miłość. Może trochę na swój sposób tak jak ten dym z papierosów.
|
|
|
|