 |
|
Mimo , że za oknem nie jest biało , a płatki śniegu wciąż nie spadają z niebo , czuję magię świat . Czuję , że już wkrótce Boże Narodzenie , zjazd rodziny , wspólne siedzenie przy stole , wspominanie i śmianie się do utraty tchu . Świątecznego klimatu nie tworzy obraz za oknem , ale to co dzieje się w domu , przy stole . Zapach świerku stojącego nie daleko stołu , zapach obieranych mandarynek czy pieczonych ciast i ciasteczek , kolędowanie , rodzinne wyjście na pasterkę o 12 , Kevin , którego wspólnie , całą rodziną oglądamy mimo , że znamy to już na pamięć , darowanie sobie na wzajem prezentów i te uśmiechy . Uśmiechy , którymi obdarowujemy bliskich pokazując , że podoba nam się prezent i mimo , że nie są one podpisane to i tak wiemy , że akurat ten jest od rodziców , ten od babci , ten od rodzeństwa , a ten od cioci i wujka .
|
|
 |
|
pomimo codziennych łez, wylewanych w rękaw bluzy, pomimo blizn, po każdym z zadawanych ciosów w serce, nadal chciałabym, żeby to właśnie On był moim prezentem na gwiazdkę. / endoftime.
|
|
 |
|
Kochana , bądź kobietą , a nie dziwką .
|
|
 |
|
Modne jest to , co ja noszę , nie modne to , co noszą inni .xD
|
|
 |
|
Najbardziej ekscytujące jest przyciąganie się dwóch przeciwieństw , które nigdy się nie spotkają .
|
|
 |
|
Dziś z uśmiechem na twarzy , ze szczęściem w oczach , z nim w sercu i przyjaciółmi u boku mogę stwierdzić , że kocham swoje życia właśnie takie , jakie jest .♥
|
|
 |
|
Potrafię się oprzeć wszystkiemu z wyjątkiem pokus .
|
|
 |
|
ej gdzie spadł śnieg ? -.-
|
|
 |
|
Zamilknę, kochanie. Dopalę papierosa, zgaszę go butem o chodnik, już nic nie powiem. Nie pożegnam się. Po prostu odejdę bez słowa, tak jak chcesz. Zarysem mojej sylwetki rozproszę w cieniu wspomnienia. Spojrzysz za mną, zawsze patrzysz. Może uronisz łzę. Odwiecznie masz z nimi problem. Przypomnisz sobie. Tamte pocałunki, te pierwsze. Pierwszą spędzoną razem noc. Pierwsze, niepewne jeszcze, dotyki. Krótki szloch stłumiony przez szalik. Wiedz, że ja także będę katował się od środka. Niepocieszone serce wbije mi ostrze w brzuch, będąc w furii. Zginę. Z szyderczym śmiechem ku samemu sobie, umrę tracąc wszystko, co miałem. Przepraszam, kocham Cię. / pierdol.sie.kocie
|
|
 |
|
'Niech lepiej tamci się nie pieklą, bo to raczej wzbudza śmieszność, jak to, że typ dostaje propsy za kalectwo.'
|
|
|
|