 |
|
to jest unia personalna miedzy Tobą i mną
|
|
 |
|
w bardzo szacownej dzielnicy luksusowych dziwek.
|
|
 |
|
kocham milkę, sok pomarańczowy i Ciebie, wiesz?
|
|
 |
|
witaj w teatrze lalek, elita w pierwszych rzędach.
|
|
 |
|
serce pojemne jak przedwojenna wanna.
|
|
 |
|
pocałunki, które palą, łatwopalne usta jak propan butan
|
|
 |
|
cienka linia między miłością i nienawiścią.
|
|
 |
|
kroczyć drogą serca i dla ludzi się poświęcać.
|
|
 |
|
Już po Twym ciele przechodzą dreszcze a tyle zdarzyć się może jeszcze.
|
|
 |
|
ubieram się w zmysłowość Twoich najdelikatniejszych pocałunków.
|
|
 |
|
Ok, dobra, ale jaką mam mieć pewność,powiedz, że jutro inny tyłek nie zawróci ci w głowie?
|
|
 |
|
Bo za stokrotkę, albo za różę, zatańczysz dla mnie go-go na rurze
|
|
|
|