 |
|
sięgam pamięcią wstecz, do tych chwil, w których upadłem.
|
|
 |
|
któregoś dnia odejdę, wtedy się pożegnamy.
|
|
 |
|
tamtego dnia, również myślałem o tym samym, dojebać samego siebie, odebrać nadzieje mamy.
|
|
 |
|
sama gadka o lepszym jutrze nie wystarcza. nie licz na farta niech ruszy Twoja wyobraźnia.
|
|
 |
|
dlaczego wciąż wracam do przeszłości - pytają. powiedz to nie ja tylko ona wraca do mnie
|
|
 |
|
mówię o przeszłości którą mam w głowie. niech moja wiara w Ciebie zawsze będzie przy Tobie.
|
|
 |
|
moim wrogiem ból, znam go z każdej strony, codziennie widziałem śmierć tych dni spokojnych.
|
|
 |
|
każda litera płynie z głębi duszy, nic na pokaz.
|
|
 |
|
możesz mi zazdrościć tego co mam, nie dla tego, że dostałem, lecz da tego, że zdobyłem to sam.
|
|
 |
|
zaproponował spacer, mieli iść nie daleko, ale płynęli w rozmowie tak, że szli równo z rzeką.
|
|
 |
|
czuje że straciła sens, choć myślała że jest silna, wylewa sporo łez, bo wie, że nie zasłużyła.
|
|
 |
|
na pewno nie był draniem, a jak już to nieświadomym. mówił że nie ma zalet, przez to wydawał się skromny.
|
|
|
|