 |
|
Nie ma miejsca na lęki, wciąż powiększam w siebie wiarę,
Jestem normalny - i taki już zostanę.
|
|
 |
|
Popatrz życie jest piękne
Nie myśl co będzie jutro, bo pęknie ci serce
Jeśli jeszcze je masz
|
|
 |
|
Nie ma smutno na bogato
Koniec to początek co ty na to?
Wiem ciężko pozbyć się złych myśli
Znaleźć miłość w nienawiści
|
|
 |
|
Próby na nic, ale chcesz to zmienić ,
Wiem to nie jest łatwe, ale weź mała nie rycz.
I nie poddawaj się zbyt szybko,
Czemu znów uciekasz jak byłaś blisko?
Przynajmniej bliżej a to już jakiś krok
|
|
 |
|
Bywa, ze mam prorocze sny. Oby ten sie nie spelnil. Nie jestem ma to gotowa. Placz. Spojrzalam na zegarek 23:23. Zasnelam otulona Jego cieplem. Dopiero rano ma dobre sie przerazilam...
|
|
 |
|
Sniles mi sie. Zdalam sobie sprawe, ze mamy niewypowiedziane slowa i sprawy. Ale nie chce slow. Nie chce juz po takim czasie.
|
|
 |
|
Ile razy byłem dobry, za dobry dla was często.
Dobrze, że jestem spokojny, bo trup padałby gęsto.
Chciałem pomóc, pomagałem hajsem i pomocną ręką.
Bez łaski, od serca, bez problemu lekko.
Dobrze wiem czy jest porażka, smak pamiętam każdej.
To są te najgorsze lekcje, które kształtują charakter.
|
|
 |
|
U mnie pite - długi weekend, jak i wszystkie urlopy,
Nie jestem alkoholikiem, częściej z czystej głupoty.
|
|
 |
|
Może kiedyś przyjdzie taki dzień znikąd,
Pójdą w dal wszystkie błędy, usiądziemy gdzieś ze świtą
Przy butelce złotego trunku, ciepłym kominku.
Tylko dobrych wspomnień multum, wypijemy se po drinku
Czas dla nas zatrzyma się, a w nas popłynie lepsza krew,
Przy blasku księżyca znowu połączy mnie seks z nią.
Wtedy wybaczę wrogom każdą niesnaskę srogą,
Znowu staniemy obok złączeni na nowo.
|
|
 |
|
Olać wszystko, rozpocząć nową misję,
Chociaż nie powinienem olać, teoretycznie,
Spotykam jakąś dobrą dupę, jest początek wiosny,
Jest tak kozacka że wpierdalam się w wątek miłosny
|
|
 |
|
Kocham Cię mocno tak, jak nienawidzę żyć, co poszło w piach, nie szkoda mi
|
|
|
|