głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika dalide

Chcę  żebyś był ze mnie dumny. Żebyś w każdej sekundzie swojego życia myślał 'Jestem szczęśliwy  że Ją mam'.

onna dodano: 10 luty 2014

Chcę, żebyś był ze mnie dumny. Żebyś w każdej sekundzie swojego życia myślał 'Jestem szczęśliwy, że Ją mam'.

Kiedyś spojrzysz w przeszłość   pamiętaj o tym  że to wszystko zależało od Ciebie.

onna dodano: 10 luty 2014

Kiedyś spojrzysz w przeszłość - pamiętaj o tym, że to wszystko zależało od Ciebie.

  Kochałam wtedy.    Milczałaś wtedy. Gdybyś powiedziała choć jedno słowo  wszystko byłoby inaczej.

onna dodano: 10 luty 2014

- Kochałam wtedy. - Milczałaś wtedy. Gdybyś powiedziała choć jedno słowo, wszystko byłoby inaczej.

“ Nie chciałbym teraz odpowiadać na pytanie  jak to jest  mieć osiemnaście lat  chociaż za dziesięć lat pewnie powiem ci  że byłem wtedy nieśmiertelny. Gdy jesteś dopiero co pełnoletni  przebiegasz przez ulicę na czerwonym  bo jesteś pewien  że to nadjeżdżający samochód rozbije się o ciebie  że chodnik z perspektywy siódmego piętra jest gumowy  że każdy wypity alkohol w twoim organizmie zamienia się w wodę  że możesz przyjąć więcej związków chemicznych niż szklarnia  bo twój mózg jest kuloodporny i nieprzerwanie stabilny. Nic nas nie rozkruszy. Mamy po osiemnaście lat i moglibyśmy jeść szkło bez kaleczenia ust  pić kwas  wyskakiwać z okna tylko po to  aby wzbić się do lotu.  ”  — Żulczyk moim bogiem

onna dodano: 10 luty 2014

“ Nie chciałbym teraz odpowiadać na pytanie, jak to jest, mieć osiemnaście lat, chociaż za dziesięć lat pewnie powiem ci, że byłem wtedy nieśmiertelny. Gdy jesteś dopiero co pełnoletni, przebiegasz przez ulicę na czerwonym, bo jesteś pewien, że to nadjeżdżający samochód rozbije się o ciebie, że chodnik z perspektywy siódmego piętra jest gumowy, że każdy wypity alkohol w twoim organizmie zamienia się w wodę, że możesz przyjąć więcej związków chemicznych niż szklarnia, bo twój mózg jest kuloodporny i nieprzerwanie stabilny. Nic nas nie rozkruszy. Mamy po osiemnaście lat i moglibyśmy jeść szkło bez kaleczenia ust, pić kwas, wyskakiwać z okna tylko po to, aby wzbić się do lotu. ” — Żulczyk moim bogiem

Skubię delikatnie włoski na Jego klatce piersiowej.   To mówisz  że szkoda  bo będę jutro w szkole  tak?   dopytuje zdziwiony.   Mhm  tak. Nawet nie wiesz  jak ciężko mijać mi Cię na korytarzu...   mówię lekko w odpowiedzi  a On unosi brew.   A co jest nie tak?   pada pytanie.   Chyba to  że momentalnie mam ochotę wyzbyć Cię z ubrań?   rzucam  a On całuje moje usta  śmiejąc się.   Zabraniam  hamuj się   odpowiada.   Nie masz ochoty na szybki numerek w szkole?   prowokuję. Patrzy na mnie uważnie i z powagą wymawia moje imię  po czym dorzuca:   Czwarta klasa  proszę Cię  za duży przypał   wyraźnie uznał moje pytanie za realną propozycję. Przekomarzam się  że znajdę sobie wobec tego kogoś młodszego  a On odgryza się tym  iż z nikim nie będzie mi tak dobrze jak z Nim. Wreszcie zaczyna przesuwać dłonią między moimi nagimi udami i patrząc w moje oczy rzuca ostateczne zdanie:   Zobaczysz  zerżnę Cię gdzieś tam w moje zakończenie roku.   Przygryzam Jego wargę.   Śmiało   mruczę   chimica

chimica dodano: 8 luty 2014

Skubię delikatnie włoski na Jego klatce piersiowej. - To mówisz, że szkoda, bo będę jutro w szkole, tak? - dopytuje zdziwiony. - Mhm, tak. Nawet nie wiesz, jak ciężko mijać mi Cię na korytarzu... - mówię lekko w odpowiedzi, a On unosi brew. - A co jest nie tak? - pada pytanie. - Chyba to, że momentalnie mam ochotę wyzbyć Cię z ubrań? - rzucam, a On całuje moje usta, śmiejąc się. - Zabraniam, hamuj się - odpowiada. - Nie masz ochoty na szybki numerek w szkole? - prowokuję. Patrzy na mnie uważnie i z powagą wymawia moje imię, po czym dorzuca: - Czwarta klasa, proszę Cię, za duży przypał - wyraźnie uznał moje pytanie za realną propozycję. Przekomarzam się, że znajdę sobie wobec tego kogoś młodszego, a On odgryza się tym, iż z nikim nie będzie mi tak dobrze jak z Nim. Wreszcie zaczyna przesuwać dłonią między moimi nagimi udami i patrząc w moje oczy rzuca ostateczne zdanie: - Zobaczysz, zerżnę Cię gdzieś tam w moje zakończenie roku. - Przygryzam Jego wargę. - Śmiało - mruczę ~ chimica

Twoje wargi na lewym obojczyku  Twoja noga wpleciona pomiędzy moje  dłonie lekko przesuwające się po wgłębieniach mojej talii i serce  które wydziera się z piersi do rozumu prośbą  bym nie pozwolił mu się zakochać w tym człowieku   chimica

chimica dodano: 8 luty 2014

Twoje wargi na lewym obojczyku, Twoja noga wpleciona pomiędzy moje, dłonie lekko przesuwające się po wgłębieniach mojej talii i serce, które wydziera się z piersi do rozumu prośbą, bym nie pozwolił mu się zakochać w tym człowieku ~ chimica

Oczywiście  że się całujemy   po kilku dniach bez spotkań przyczepiam się zachłannie do Jego ust  a On szeptem który rozgrzewa moje wargi  lekko rozbawiony pyta dlaczego jestem taka niespokojna. Trzymamy się za ręce   podczas seksu  kiedy w przyspieszonym tempie pomaga koordynować mi równowagę. I nie zaprzecza temu  co ze mną robi  nie kryje się w sztucznej moralności  pozwala mi zostawiać na swoim ciele te jednoznaczne ślady każdego wieczoru w postaci drobnych malinek na szyi czy zadrapań na plecach  bo wiesz  dla Niego to swego rodzaju ordery  dowody na to  że jest mi z Nim tak nieopisanie dobrze i nie zrezygnuję z Niego z byle powodu   chimica

chimica dodano: 8 luty 2014

Oczywiście, że się całujemy - po kilku dniach bez spotkań przyczepiam się zachłannie do Jego ust, a On szeptem który rozgrzewa moje wargi, lekko rozbawiony pyta dlaczego jestem taka niespokojna. Trzymamy się za ręce - podczas seksu, kiedy w przyspieszonym tempie pomaga koordynować mi równowagę. I nie zaprzecza temu, co ze mną robi, nie kryje się w sztucznej moralności, pozwala mi zostawiać na swoim ciele te jednoznaczne ślady każdego wieczoru w postaci drobnych malinek na szyi czy zadrapań na plecach; bo wiesz, dla Niego to swego rodzaju ordery, dowody na to, że jest mi z Nim tak nieopisanie dobrze i nie zrezygnuję z Niego z byle powodu ~ chimica

 Co robisz?  Spaceruję.  Noc się zbliża  ciemno...  I co z tego?  Taka odważna jesteś?  Nie. Brzydka.

wziuum dodano: 7 luty 2014

-Co robisz? -Spaceruję. -Noc się zbliża, ciemno... -I co z tego? -Taka odważna jesteś? -Nie. Brzydka.

:

pierdolonadama dodano: 7 luty 2014

: )

W końcu oszaleję z miłości i zamkną mnie w domu wariatów.  Zbyt mocno kochała . To będzie wyryte na moim grobowcu.

otherr dodano: 6 luty 2014

W końcu oszaleję z miłości i zamkną mnie w domu wariatów. "Zbyt mocno kochała". To będzie wyryte na moim grobowcu.

Prawdziwa kobieta nie jest zła ani dobra  jest k o b i e t ą   to wystarcza  a winni są zawsze tylko i jedynie mężczyźni.

otherr dodano: 6 luty 2014

Prawdziwa kobieta nie jest zła ani dobra, jest k o b i e t ą - to wystarcza, a winni są zawsze tylko i jedynie mężczyźni.

Każdy gra jakąś rolę  a moja rola jest smutna.

otherr dodano: 6 luty 2014

Każdy gra jakąś rolę, a moja rola jest smutna.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć