 |
|
Nie pozwól, żeby jakiś bydlak sobie pomyślał, że jesteś jego własnością. Każdemu z nich się wydaje, że jak pójdziesz z Nim do łóżka, to już potem może Cię nazywać idiotycznym zdrobnieniem zamiast imienia, klepać po boku jak krowę i przestać przepuszczać Cię w drzwiach. Nic bardziej mylnego, moja droga.
|
|
 |
|
“ Nie zmuszaj się do robienia czegoś, na co nie masz najmniejszej ochoty. Nigdy. Jeżeli zapragniesz zostawić kogoś na środku ulicy, przejść na drugą stronę i odejść - zrób to. ”
|
|
 |
|
Pragnę miłości aby chronić moje rozpadające się ciało i rozpadającą się dusze / i.need.you
|
|
 |
|
Czy łzy mogą się skończyć a serce już nie może dalej pękać z powodu zbyt małych kawałków? / i.need.you
|
|
 |
|
Zapomniałam ci powiedzieć jak ważne są dla mnie twoje oczy / i.need.you
|
|
 |
|
I miłość i szczęście i uśmiech i marzenia i wiara i nadzieja - to wszystko kiedyś wróci. Pewnie nie od razu, później. Za dużo oczekujemy a to przecież nie stanie się z dnia na dzień. Któregoś dnia każda z nas obudzi się i pomyśli, że ten dzień będziemy tym nowym momentem w życiu. A co więcej zacznie działać w tym kierunku. Czekać. Wystarczy czekać. Cierpliwości kochane. / i.need.you
|
|
 |
|
Złościć się na siebie, ale nigdy nie przestawać kochać.
|
|
 |
|
Zamkęła oczy. Ukazał się jej obraz dzieciństwa. Widziała jak się bawi w piaskownicy, obrzuca brata pisaskiem , po czym on robi to samo. Śmiała się , marzyła , żeby było juz tak codziennie do końca życia . Wtedy wydawało jej się wszytsko takie proste . Ale po chwili otworzyła oczy. Wokół siebie widziała tylko szare barwy. Nie było już koło niej brata , który tak się denerwował , zawsze , gdy wsypywała w jego włosy trochę piasku. Na dworze nie było też jej piaskownicy , poczuła się wtedy tak dziwnie. Jakby zostało jej odebrane to , co dawało jej największą radość . Może teraz brzmi to dziwnie. Ale wtedy liczyła się dla niej tylko ta piaskownica , w której mogła siedzieć godzinami i wiedziała , że tak pozostanie przez jeszcze jakiś czas .
|
|
 |
|
A teraz patrzcie jak się rozpłynę w piekielnej chmurze czarnego dymu... Albo lepiej będzie, jak pojadę autobusem ;]
|
|
|
|