 |
|
Uwielbiam taki stan, kiedy na nic nie mam czasu. Kiedy zabiegana ze szkoły pędzę na jazdę. Kiedy w pośpiechu odrabiam lekcje i poprawiam ostatnie oceny, kiedy biorę się w końcu za porządki i nadrabiam plotki z przyjaciółkami. Choć na nic nie mam czasu lubię to..Nie mam nawet czasu,aby myśleć o nim..Sprawy codzienne pochłaniają te myśli..Lecz kiedy pojawia się ta chwila wytchnienia wszystko wraca..Wszystkie wspomnienia, wspólne chwile,rozmowy i pocałunki.. Wtedy zamykam się w czterech ścianach, zapyycham się czekoladowymi cukierkami i ze łzami w oczach przenoszę się wstecz..Dopada mnie ta szara, smutna rzeczywistość,której znać nie chcę..W takich chwilach,nawet przyjaciółki nie są w stanie wyciagnąć mnie z domu,ani te słodkie cukierki nie poprawią mi humoru..Podobno czas leczy rany, ale to guzik prawda..Czas jedynie pozwala nam przetrwać,ale i bezczelnbie odbiera to co miało być piękne..
|
|
 |
|
nareszcie nadszedł ten dzień ;P 28.05.2011 . ^^ już rok razem . ;** Kocham Cię TomÓś . ;** ^ od zawsze na zawsze ^
|
|
 |
|
30 maja Międzynarodowy dzień bez stanika . xD dziewczyny pamiętajcie . ;P
|
|
 |
|
"Zołza to kobieta niezależna, która będąc w związku z mężczyzną nigdy nie przestaje być sobą. Ma poczucie humoru i życzliwy charakter. Nie kłamie, nie gra, nie manipuluje. Zna swoją wartość. Mówi, co myśli i robi, co chce. Jej zadziorność pociąga mężczyzn i podnosi temperaturę związku. Ale szczególnie wyróżnia ją to, że nie musi się na nic silić, że niczego nie udaje; ona ma to coś w sobie" - ten fragment najlepiej mnie charakteryzuje... Cóż za skromność... Cała ja ;D
|
|
 |
|
dzisiaj po raz ostatni zadecydowałeś jak ma wyglądać moje życie.
|
|
 |
|
nie pozwól przyzwyczajać mi się do Twojej nieobecności.
|
|
 |
|
Zatraciłam siebie, potem już straciłam Ciebie
i znalazłam się na glebie. Uwierz, nie byłam w niebie..
|
|
 |
|
najwspanialsze uczucie gdy druga osoba mówi 'kocham' znając Twoje wady, błędy i nawyki.
|
|
 |
|
Był kimś, kto powodował gęsią skórkę na moim ciele, kimś przy którym potrafiłam uśmiechać się szczerze, tak po prostu.. Był kimś kto prowokował moje ciało do miłości i usta do pocałunków.. Dzięki niemu wstawałam wcześnie rano i chodziłam późno spać..Dawał mi energię, dawał mi to o czym zdążyłam już zapomnieć..Był ciepły i opiekuńczy, potrafił mnie rozśmieszyć, ale i porządnie wkurzyć...Lecz z czasem coś się zmieniło..Coś pękło..Coś co było moją winą..Popełniłam znów ten sam błąd.. Błąd, który zadecydował o wszystkim.. o Jego odejściu i mojej samotności.. Pozostawił mnie sąmą ze wspomnieniami i łzami co noc..Wcześnie chodzę spać i późno wstaję.. Noc jest dluższa od dnia..A wszystkio dlatego,żeby szybko zasnąć i przenieść się do świata snów, gdzie istnieje nadzieja znów zobaczyć Go mojego..
|
|
|
|