 |
|
mając zamknięte oczy wytężałam bardziej wszystkie inne zmysły. nachylał się ku mnie na tyle, że Jego oddech delikatnie drażnił mnie po policzku. szeptał. "powtarzałam" Jego słowa, ruszając jedynie wargami. czułam jak lekko muska palcami moje usta, czytając z nich wszystko. - uwielbiam Cię... - powiedział, a ja posłusznie powtórzyłam, jednocześnie wyczuwając jak Jego oddech staje się nierównomierny. - nie powtarzaj: nie zasłużyłem na Ciebie, a Ty zasłużyłaś na wiele więcej. - dziwnie byłoby mieć więcej niż wszystko - "odparłam". Jego wargi, przylegające teraz do mojego ucha, wygięły się w uśmiechu.
|
|
 |
|
zamknął pole widzenia swoją osobą. zasłonił tą stronę do której moje oczy odbiegały najbardziej. nie zauważając nawet tego, jak zmiękły mi kolana i zadrżały wargi, pojawił się z uśmiechem i przywrócił gorzką myśl, iż jest jedyną osobą, która zdoła odciąć mnie na dobre od przeszłości, nie da zapomnieć, lecz pozwoli żyć normalnie, pamiętając.
|
|
 |
|
Proszę,powiedz że wszystko się ułoży ! ♥ :(
|
|
 |
|
Szczerze ? wszystko się pierdoli.
|
|
 |
|
kogo ja chce oszukać? przecież to nie będzie trwać wiecznie.
|
|
 |
|
just stay with me ,okay ? ;*
|
|
 |
|
"Bóg pisze scenariusze, kochanie, ja tylko je odczytuję."
|
|
 |
|
"Mogę ci coś doradzić, kochanie? Opłakuj porażki, bo jest ich wiele, ale świętuj zwycięstwa, bo tych mamy tylko kilka."
|
|
 |
|
"Ludzie tacy już są – ignoranci i tchórze. Nic na to nie poradzisz. Możesz ich co najwyżej wykształcić albo wystrzelać."
|
|
 |
|
"Skarbie, prawda ma się tak do prawa, jak gej do lesbijki."
|
|
 |
|
zerwała z nim tylko dlatego, że na vivie dawali im 20%. /net. hahahahaha :D
|
|
 |
|
Dobrych uczynków nikt nie pamięta, złych nikt nie zapomina
|
|
|
|