 |
|
nie wiem nawet jak mam zareagować, jeśli chodzi o los tej dziewczyny. pogubiłam się, gdy sądząc, że pakuje się w konkretne bagno, uśmiechała się do mnie z triumfem w oczach, jakby podkreślając fakt, że znów go zdobyła - po stracie, która była podobno moją winą. chciała, żebym ja przeżywała katorgi, a mnie było stać wyłącznie na litość i ulgę, że jej ramiona, nie moje, oplata frajer, w tak zaawansowanym stadium tejże cechy.
|
|
 |
|
wyrosłam z dziecięcej naiwności i pochopności. zdarza mi się myśleć o konsekwencjach i patrząc w przyszłość, martwić o kontuzje czy choroby, które mogą zaprzepaścić to, co buduję. nie wierzę w ten kolorowy świat, który na moje oko, to tylko chore udawanie każdego tchnienia natury. na tym etapie jest tak, jakby ktoś odbarwił mój świat o kilka odcieni, paradoks tej całej, cudnej dorosłości tkwi tylko w tym, że wciąż wierzę w miłość.
|
|
 |
|
'Mamo spokojnie. nie zginę. nie zawsze można się uśmiechać.'
|
|
 |
|
nie chcę już w środku nocy płakać i krzyczeć w poduszkę. już nigdy więcej nie chcę ukrywać zranionych rąk przed całym światem, nie chcę słuchać smutnych piosenek z myślą, że każda z nich do mnie pasuje. nie chcę cię już kochać, nie wybaczę Ci. /loneely
|
|
 |
|
leżę w łóżku i rozmawiam z sufitem, dlaczego? wydaje mi się, że rozumie więcej niż podłoga.
|
|
 |
|
nie nie da się.Jednak niektórych da się zmienić ale nie mnie. Jestem smutna, lubię czarny, kolor tryskający radością nie pasuję do mnie, jestem sobą no i co każdy jest inny.. i ja wiem to.
|
|
 |
|
Odeszła z opuszczoną głową, jak maleńkie dziecko skarcone przez rodzica. W oczach łzy wielkości ziarenek grochu zasłaniały jej widoczność. Co rusz wpadała na drzewa wyrastające nagle z podziemi. Mimo minusowej temperatury nie czuła zimna.. Bo on.. On pokochał kogoś innego.
|
|
 |
|
w górę szkło, wypijmy za błędy! /Słoń ♥
|
|
 |
|
Kiedy moje usta stykały się z Twoimi czułem się zupełnie jakbym mógł jednym skininiem rozpalić ogień w sobie. Dla Ciebie mógłbym płonąć jak ognisko. Żar spaliłby moje żyły, ale serce byłoby wciąż Twoje. | hiphoptoja
|
|
 |
|
słyszę co chwilę: 'weź, się w garść', 'będzie dobrze' czy też 'nie poddawaj się teraz'. nie umiem. nie potrafię. nie chcę się pozbierać. żyję miłością.
|
|
 |
|
zapełniam sobie głowę muzyką, uciszając mordercze myśli.
|
|
 |
|
każde Twoje zdjęcie = łza
|
|
|
|