 |
|
gdy byłam mała, i umarł mi najukochańszy dziadzio na świecie, obiecałam sobie, że nigdy nie uronię łzy. musiałeś pojawić się Ty, z tym swoim pieprzonym uśmieszkiem, nadopiekuńczością... sprawiłeś, że się w Tobie zakochałam. na następny dzień oznajmiłeś, że już mnie nie chcesz. pierwsze łzy od 9 lat, uwierz. spierdoliłeś wszystko.
|
|
 |
|
tutaj codziennie uczę się, że nie ma uczuć ,jest tylko hajs, seks, hajs i trochę brudu. plotki gonią plotki i wyzbywam się skrupółów. [Pezet]
|
|
 |
|
Zawsze możesz przecież popierdolić o odpowiedzialności, nawciskać mi kitów o rozsądku, a ja i tak Ci powiem, że mam to wszystko w dupie, że to wszystko gówno prawda. Przecież sam mi mówiłeś, że nie sparzysz się dopóki nie spróbujesz, pamiętasz?
|
|
 |
|
Chciałabym żeby czekolada nie tuczyła,papierosy nie uzależniały, przyjaźń była szczera, a miłość istniała.
|
|
 |
|
Boże.. proszę tylko o ten ostatni pocałunek z nim.
|
|
 |
|
fajnie by było mieć przyjaciela, nie przyjaciółkę, bo ich mam sporo, ale przyjaciela, któremu byłoby można zaufać jak przyjaciółce, przytulić i wyżalić, bo jednak ramię przyjaciela jest inne niż ramię przyjaciółki, chłopak inaczej rozumie, inaczej pomoże. /paradisee
|
|
 |
|
Wciąż oddalamy się od naszej przystani uczuć.
|
|
 |
|
doobra, idziemy pograć w glebuchy, mrrr! Peti, dzinek, pieter, michał, darek, jarek, blacha, pudzian, paatryk, kuba.
|
|
 |
|
Kiedy spotkaliśmy się po raz pierwszy, nie miałam pojęcia, że będziesz dla mnie tak ważny.
|
|
 |
|
Do snu tuliła ją samotność..
|
|
 |
|
kim jestem? w takich momentach niczym więcej, niż złudzeniem. wyrwana ze szponów rzeczywistości, utknęłam w zawiłej iluzji i zaplątałam się w szorstką sieć hipokryzji, nieprzepuszczalną już dla nikogo, nawet dla mnie samej. i tylko czasem z mojego dogłębnie ukrywanego wnętrza, udaje się uciec takim paru małym kroplom bezsilności.
|
|
 |
|
faza na kawały, haha! 'jest wilk i zając. zając kupił ścigacza. podjeżdża nim do wilka i mówi: wilczek, chcesz się przejechać? na to wilk: no czemu nie... wsiedli i ruszyli, jechali 200 na h. zając się zatrzymal i mówi : i co wilczek, zsikałeś się? wilk: noo. następnego dnia przyjeżdża zajac do wilka i mówi : wilczek, jedziemy się przejechać? wilk: no czemu nie. znowu osiągnęli tą samą prędkość. zając mówi do wilka : i co wilczek, zsikałeś się? wilk: nie. zając: to się zaraz zesrasz bo hamulców nie mam. :D
|
|
|
|