 |
|
Gdy ktoś odchodzi to nie umierasz i świat się nie kończy. Jesteś tylko trochę smutniejsza, bardziej płaczliwa i jakoś tak uśmiechać się chcę mniej. Nie wychodzisz tak często z domu, upijasz się raczej w samotności niż w hucznym towarzystwie przyjaciół. Robisz wszystko to co dawniej, ale to jest bez znaczenia. Gdy ktoś odchodzi nie dostajesz kulki w łeb, po prostu coś odbiera Ci sens życia i już sama nie wiem co jest gorsze. Natychmiastowy zgon czy oddychanie z myślą, że Twoje serce pompuje krew bez celu./esperer
|
|
 |
|
- co ty sądzisz w ogóle o miłości?
- ja? ja nic o niej nie sądzę.
w tej chwili jest mi obca, a o nieznajomych mówić nie wypada.
|
|
 |
|
Przekonać się na własnej skórze, że człowiek docenia dopiero wtedy kiedy straci? Nie polecam. / bezimienni
|
|
 |
|
Łączyły nas wspomnienia, przygody, miliony piosenek i filmów, zainteresowania, ogółem łączyło nas całe mnóstwo rzeczy! Żałuję tylko, że tak późno spostrzegłam, że łączyła nas również miłość. / bezimienni
|
|
 |
|
Nie ma czego ratować,
Nie ma czego żałować.
Było i się skończyło.
|
|
 |
|
Ból doświadczeń sprawia, że śmiech znika. Mówili nie patrz, mówili nie dotykaj. Mówili nie myśl, co zdarzyć się może. Terror, za nim człowiek, a w człowieku odpowiedź.
|
|
 |
|
pójdziemy na spacer, będziemy tak chodzić i chodzić. w końcu złapiesz mnie za rękę, przyciągniesz mnie do siebie, spojrzysz głęboko w oczy, przytulisz. a na koniec ? na koniec powiesz mi, jak mocno mnie kochasz. dobrze ?
|
|
 |
|
Z pokorą znosiłam wszystkie, nowe Panienki u Twojego boku. Z ogromnym bólem znosiłam to, jak stopniowo Cię traciłam, ale dziś wiem, że to czekanie było warte Twoich słów: I mimo tego, że w życiu miałem wiele kobiet , nie znalazłem żadnej, która chociażby w połowie była tak cudowna, jak Ty .
|
|
 |
|
postanowiła już do tego nie wracać. od jutra, będę nowa ja pomyślała..ale dopiero od jutra. zamknęła oczy i zatonęła w marzeniach.
|
|
 |
|
Wszyscy się skurwimy. Prędzej czy później. Różnica w nas polega na tym, że nieliczni z tego wyjdą.
|
|
 |
|
Zawsze zastanawiałam się czemu mój kuzyn mnie 'nie trawi'. Może to dlatego, że moje towarzystwo używa mózgu w różnych sytuacjach-jego prawie nigdy. Może straciliśmy kontakt w młodszym wieku, gdy ja przestawiałam się z bawienia lalkami na kartkę i ołówek, a on z samochodzików na szlugi. A może to dlatego, że nie rozumiem jego żartów typu- co robisz?- wale sobie. ^ ^
|
|
 |
|
Mali chłopcy są słodcy. Potem wszyscy to skurwiele.
|
|
|
|