 |
|
wiesz zawsze mówiłam że nienawidzę ludzi. im jestem starsza tym coraz częściej stwierdzam że ich kocham i to aż za bardzo. tak wielu rzeczy nie powinnam im wybaczyć a jednak. to wina samotności. wybaczysz im wszystko by choć przez chwilę o niej zapomnieć. by choć przez poczuć się zauważonym i ważnym dla kogokolwiek. /whoami
|
|
 |
|
już nie uciekam. popatrz stoję tu i wciąż jestem. nie opuszczam głowy. idę dalej. a ty patrz i żałuj że nie znalazłeś miejsca dla mnie w swoim życiu. /whoami
|
|
 |
|
z własnej woli oddałam kawałki siebie ludziom którzy na nie nie zasługiwali. zostały podeptane i już do niczego się nie nadają. tak cenne a tak nieposzanowane. zostawione w przestrzeni przemieniają się w złość i zawód. bo mieli być a zahaczyli o mnie i odeszli jakby nic się nie stało. mam wadę. nigdy nie zapominam i nigdy nie wybaczam. mimo upływu lat zgliszcza tych znajomości wciąż płoną żywym ogniem. /whoami
|
|
 |
|
bo coś nad nami wisi tak jak nekrolog w kaplicy. /net
|
|
 |
|
Dawno mnie tutaj nie było 👆🏼 lubiłam tu być 💪🏼 może od czasu do czasu wrócę do pisania 🙏🏼
|
|
 |
|
największym błędem jest wyobrażanie sobie szczęścia jako wielkiego wydarzenia. tymczasem ono trwa kilkanaście sekund. śmiejesz się z kimś w samochodzie. wychodzisz wieczorem na balkon. słyszysz ulubioną piosenkę. jeśli ciągle czekasz na coś większego, możesz przeoczyć fakt, że życie cały czas podawało ci szczęście w małych porcjach
|
|
 |
|
nie brakuje mi go. nie lubię go. nie chce go. jestem zmęczona bo nie umiem się poddać szukając sensu. dlaczego spośród wszystkich ludzi akurat on odpalał wszystkie lonty. jednym spojrzeniem. muśnięciem dłoni. ulotnym zapachem. obecnością którą czuć już z kilku metrów. /whoami
|
|
 |
|
stoję i się duszę. powietrze stało się tak gęste że nie mogę oddychać. czuje się jakbym stała w ciasnym pomieszczeniu choć przecież przestrzeni dookoła mnie nie brakuje. za dużo wisi w powietrzu. coś co się nie dokonało i straciło szansę na zaistnienie, setki niewypowiedzianych słów i niewyjaśnionych sytuacji, tyle spojrzeń głębszych niż ocean. wszystko minęło. pozostał dyskomfort istnienia jednocześnie ale nigdy nie złączeni. niczym odpychające się magnesy jedno bez drugiego jest tylko kawałkiem metalu. /whoami
|
|
 |
|
Nie chciałam nikogo ranić, dlatego zraniłam siebie. Nieważne czego chciałam ja.
|
|
 |
|
Wiedziałam o tym od momentu, w którym cię poznałam, że spędzę resztę życia tęskniąc za tobą.
|
|
 |
|
Kiedy spotkaliśmy się pierwszy raz, już wtedy wiedziałam, że spędzę resztę życia tęskniąc za tobą.
|
|
 |
|
Minęło już pół roku od naszego ostatniego spotkania. Dlaczego nie mogę cię zapomnieć?
|
|
|
|