 |
|
Żadne z nas nie zadało pytania 'co dalej?'. Wiedzieliśmy, że to nie powinno miec miejsca, jednak nie wiedzieliśmy jak do tego doszło. /improwizacyjna
|
|
 |
|
Mimo tego, że po całej tej podróży byłam cholernie zmęczona, wpadłam do domu, rzucając torbę z zakupami, zawołałam psa i wyszłam na dwór. Pokonałam kilkadziesiąt metrów i zobaczyłam go pośród grupki chłopaków, którzy wydali mi sie podejrzani na pierwszy rzut oka. Podeszłam bliżej, jarali jonity. Przywitał mnie czułym 'siema, słonko' przytulił i wargami musnął moje czoło. Poprosiłam go byśmy odeszli trochę i pogadali. Bez słowa chwycił mnie za rękę i poprowadził na ławkę. Zaczął gadać, że nie ma wiele czasu bo zaraz wyjeżdża do poznania a potem ma samolot. Nie chciał rozmawiać o tym co się wydarzyło wczorajszej nocy, dobrze wiedział, że to nie powinno się zdarzyć. Miał świadomość iż namieszał mi lekko i chyba nie było mu z tym dobrze. 'Mała, wiesz? Nieważne ile razy byliśmy razem, a ile wracaliśmy do przyjaźni. Nieważne na jakim końcu świata wyląduje, zawsze będę Cię kochał jak dziaciaka, jak kumpelę i jak kobietę. W każdym wydaniu'. Popłynęły łzy -'ja Ciebie też'. /improwizacyjna
|
|
 |
|
W głowie mi siedzisz wciąż
O Tobie myślę dzień i noc, czy tego chce czy nie, bo co się mogło stać już teraz nie połączy nas. [..] Serce za głupie jest nie słucham już jego rad, oszukało mnie. Znów musze przez to przejść, wiem dobrze że za swoje mam. /Dąbrowska.
|
|
 |
|
Nie, nic nie jest dobrze. Nie chcę mi się zupełnie nic. Wstaje na ostatnią minutę i zapierdalam do szkoły. Modlę się, by każda minuta płynęła szybciej, byleby wszystko odklepać i wyjść, bez żadnych pretensji. Ostatnie dwa dni szkolne są zawsze najgorsze. Powinno być lepiej, tak? Wszystkie myśli powinny się gromadzić w kolejnej skrzyneczce "było, minęło", a nie porozrzucane po mojej głowie. Nie poznaję siebie, tym bardziej Ciebie.
|
|
 |
|
I nawet gdybym poszła do samego Boga i poprosiła o Ciebie to i tak nie miałabym szans na spełnienie tej prośby. / napisana
|
|
 |
|
Nawet jesli sie bardzo chce, nie można wrócić do przeszłości. Choćby nie wiem, jak by była cudowna, przeszłość to już przeszłość. / Anime, GTO.
|
|
 |
|
Może przestanę zarywać weekendowe noce siedząc przed laptopem z kubkiem ukochanej kawy z cynamonem. Przestanę wtedy ryczeć i śmiać się przez łzy czytając to wszystko. W końcu usunę resztki uczuć jakie we mnie zostały. Może wtedy idąc ulicami nie będę myśleć jakby to było gdybyś był obok mnie. Może teraz wszystko sie skończy, skończy się to co powinno już bardzo dawno temu. /improwizacyjna
|
|
 |
|
Łącznie z archiwum na gadu które się zjebało i usunęło, zniknąłeś Ty i wszystkie wspomnienia też. /improwizacyjna
|
|
 |
|
Wybacz mi za to, że jestem cholernie sentymentalna, wredna i pamiętliwa. Mam tak od dziecka.
|
|
 |
|
Obecny mój stan świadczy o tym, że sama nie wiem, kim naprawdę jestem. Nie mam pojęcia, jakie emocje powinny ze mnie się wyłaniać, a co powinnam jednak zostawić w sobie. Tyle niepotrzebnych sytuacji przytłacza wielkie lamenty, zamieniając mnie w potwora. Już przypomniałam sobie uczucie, które było przed złamanym sercem. Ten niedosyt drugiej osoby jest równie wyczerpujący jak był wcześniej, jednak bardziej skuteczniejszy. W którymś momencie przeszłość zasypia obok Ciebie codziennie, budząc się silniejszym na przeżycie kolejnych miesięcy. Znika na moment, ale wraca z podwójną siłą. Choć nie mam już żadnego obiektu, na którym mogłabym się skupić jest już wreszcie dobrze. Nieważne, że nie potrafię wciąż zaprzeczyć, że nie kocham, ale wiem, że nadejdzie ten dzień.
|
|
 |
|
Ile razy życie musi pokazać nam kto tak naprawdę rządzi? Ile razy los musi powtarzać tą samą historię? Ile łez musi spaść na rany byśmy w końcu znieczulili się na wewnętrzny ból? /improwizacyjna
|
|
 |
|
nie chcę mi się jeść, spać, pić, żyć. nie chcę mi się istnieć, bo to kurwa nie możliwe skoro nie mam już na własność twoich uśmiechów, twojego serca. nie mówisz już , że kochasz, że tęsknisz, nie piszesz nawet dobranoc, żeby odstraszyć potwory.
|
|
|
|