 |
|
tu pośród martwych dusz kurz opada wiele wolniej, co rano trzeba wstać, a co wieczór zapomnieć
|
|
 |
|
jeśli będę zmęczony, proszę pozwól mi odejść
|
|
 |
|
co ty możesz o mnie wiedzieć, pieprze twoje zdanie
|
|
 |
|
posłuchaj mam się dobrze, tu pośród swoich
|
|
 |
|
zostawiłem gdzieś z tyłu tych co szyli intrygę
|
|
 |
|
dziś przychodzę do ciebie i przynoszę złe wieści, wciąż nawijam ten rap o nie pokornej treści
|
|
 |
|
Spuściłam wzrok a z oczu uroniła się łza. Widziałam was i stwierdziłam, że nie mogę patrzeć, jak innej dziewczynie spełniają się moje marzenia.
|
|
 |
|
póki nie brak nam ciebie impreza dalej trwa
pozwól, że spokojnie odpłynę
a ty znikniesz razem z dymem, ta, razem z dymem
|
|
 |
|
Mery nie powiem zawróciłaś mi w głowie
do dziś lubię spędzać czas tam gdzie płoniesz
|
|
 |
|
Mery, Mery znam twoje numery
znamy się nie od dziś, zawsze jestem z tobą szczery
|
|
 |
|
znów wydam ostatni sos by spędzić z tobą tę noc
by znowu poczuć smak, czujesz? proste, że tak
|
|
 |
|
i znów mówi mi twój głos, twój zapach szepta chodź, chodź,
masz w sobie coś co sprawia, że ci nigdy nie odmawiam
|
|
|
|