 |
|
Obiecałam sobie że nie będę płakać więcej, złamałam obietnice, Ty wyrwałeś moje serce.
|
|
 |
|
Miłość, to wspólne łzy nad porażkami.
|
|
 |
|
I wiesz co najbardziej boli? To, że kolejny raz o sobie zapominamy. Kolejny raz przestajemy się znać, tak po prostu. Jakby nigdy nic nigdy nas nie łączyło. I nie poznamy się już kolejny raz na nowo, nie będziemy rozmawiali długimi wieczorami, aż do późnej nocy. Nie, może Ty zechcesz się odezwać. Ale nie ja. Nigdy nie wrócę już do Ciebie, i Twojej przelotnej miłości. Nigdy nie będę już Twoja. Nigdy już nie zaufam Ci tak, jak zaufałam za pierwszym razem. Nie będę już, na żadne Twoje 'kocham' czy 'maleńka,potrzebuję Cię'. Nie. Nigdy nie chcę widzieć Twojego imienia w przychodzących wiadomościach. Nie chce kolejny raz słuchać Twoich słodkich słówek, po czym słuchając kłamstw. Nie, już nigdy. Nie chce już znać Ciebie i Twojej osoby. Nie chce mieć z Tobą nic wspólnego. Dla mnie już nie istniejesz, może jedynie w wspomnieniach.
|
|
 |
|
Przyjaźń damsko-męska jest przyjemna, póki do gry nie wejdą uczucia...
|
|
 |
|
był czas o którym chciał zapomnieć, jak na ironię, ten czas najczęściej pukał do wspomnień
|
|
 |
|
Twoje "kiedyś" może w jednej chwili zmienić się w moje "za późno".
|
|
 |
|
Nie uśmiecham się tak często, jak kiedyś, bo parę chwil nie dało mi w spokoju przeżyć.
|
|
 |
|
"Może mam własny świat, w którym panuje chaos i kilka wad przez, które coś się zjebało..."
|
|
 |
|
"Wskazywać drogę i błędy w ludzkich poczynaniach
Czy tędy prowadzi ścieżka do samospełnienia,
Którędy iść i czy to nie droga do zatracenia
Jest jak znaleźć sens i istotę swego bytu,
Wciąż poszukując tych jeszcze niezdobytych szczytów
I czy budując naprawdę najpierw musisz burzyć
Walcząc o prawdę, nie wiedząc czemu ona miała służyć
Zatracić się w tym czy poddać się bez walki,
Użyć każdej broni w budowaniu własnej arki
Oświecisz latarki światłem tunelu część tylko
A wszystko i tak się może okazać pomyłką"
|
|
 |
|
Czuję się, jakbym boso biegła po stłuczonym szkle. Ten ból, jest niewyobrażalnie silny. Biegnę, by uciec od wszystkich wspomnień, które mimo upływu czasu, nadal wracają z tą samą siłą. Uciekam od Niego, choć nie wiem, czy właśnie tego pragnę. Płaczę, obijając się o ściany pokoju, nie umiejąc znaleźć sensownego wytłumaczenia moich łez. Płaczę, bo go tak niewyobrażalnie kocham, czy płaczę, bo tak cholernie przypomina mi mojego ojca, który jest totalnym pieprzonym egoistą, którego łzy własnej córki nie wzruszają ? Już nie wiem, co się dzieję wokół mnie... Chyba biegnę w tym cholernym życiu po stłuczonym szkle i już ten bieg nie zmieni kursu.
|
|
 |
|
Kiedyś w Twoich oczach mogłam dostrzec najjaśniejszą z gwiazd. Dzisiaj nie widzę, ani jednej iskierki...
|
|
 |
|
Najgorszy moment w życiu ? Gdy wiesz, że już żadne długie rozmowy, nawet od serca, NIC nie wskórają.
|
|
|
|