 |
|
Bo chyba jest aniołem, kto z mozołem umie kochać. [CIRA]
|
|
 |
|
Mimo to odrodzenie, powodzenie u kolegów, uroda delikatna jak kropla na przebiśniegu. Studniówka, ona kosmyk gładzi opuszkiem, ma niemodną kieckę i zniewalający uśmiech.Zazdrosne s... myślą jak jej popsuć bal, chcą jej chłopaka, chcą jej urody. (ta!) [CIRA]
|
|
 |
|
Ta. Jak to jest? Dobre serca bratają się z agresją. Znalazła przetyrańca co ją... pięścią. Sińce pod oczami, upiorny makijaż, purpurowe cienie, cierpienie w końcu zabija. Śledzi ją, widzi ją, szpera w osobistych rzeczach. Słaby facet, emocjonalny dzieciak, mąż paranoik wciąż za darmo gnoi. Krzyczy, grozi. Życie boli, kto ją obroni? [CIRA]
|
|
 |
|
Zawsze będziesz moją piękną, smutną królową. [CIRA]
|
|
 |
|
„Wszystko, co wydarzy się jutro przeżyliśmy już dziś.”
|
|
 |
|
Ulgą jest każde dziś bez wczoraj.
|
|
 |
|
Ciekawi mnie ile można wybaczyć błędów ukochanej osobie. Ile można dawać szans na naprawienie relacji w związku. / allyouneedisloove
|
|
 |
|
Nie chodziliśmy ze sobą, nie można tak tego nazwać jeśli chodzi się ze sobą wyłącznie do łóżka, i wiesz to nie był związek, choć ręce były związane ale tak już chyba jest kiedy ktoś kochał za bardzo i pali go w gardle to słowo jedna miłość na jedno życie, proszę więc nie złość się na mnie ja nie mam już do tego serca. - Maria Goniewicz
|
|
 |
|
'I może kiedyś się dowiemy,
czego tak naprawdę chcemy
Nie zagłuszaj ciszy
może siebie w niej usłyszysz...'
|
|
 |
|
Nie będziemy jak reszta. My damy radę, bo oni nie walczyli, oni się poddali, ale my nie. Wierzę w nas, wierzę w Ciebie./esperer
|
|
 |
|
Perełki łez zatańczyły na zalotnych rzęsach, nie lubiła płakać, teraz jednak nie mogła przestać, emocje pękły w niej jak tafla lodu, ciosy i ból, gdzie jest Bóg? Miał od dawna pomóc. Przysiadła na skraju wanny, odkręciła kran, wzięła świece, kadzidełko i żyletkę, aał. Zanurzyła się w cieple, krople płyną po polikach, robi rozliczenie życia, oczy zamyka... [CIRA]
|
|
 |
|
nie mam pojęcia, czy chociaż podejrzewasz, ile dla mnie znaczysz . nie zdajesz sobie sprawy pewnie z tego, jak cholernie cierpię gdy słyszę, że jesteś nie w humorze, że w twoim głosie nie ma tego uśmiechu . kurewsko wnerwia mnie wtedy moja bezsilność . świadomość, że tak mało mogę zrobić, żebyś znów się uśmiechnął . albo gdy piszesz te pieprzone trzy kropki na końcu zdania w smsie . wtedy już wiem, że pewnie leżysz tam u siebie i nawiedzają cie chore myśli . i co ja wtedy mogę zrobić ? przecież nie przybiegnę do ciebie, nie przytulę mocno i nie zapewnię, że będzie dobrze, choć kurewsko mocno bym tego chciała . sama potem łażę jak zombi po pokoju albo położę się na łóżko, zgaszę światło w pokoju i tuląc telefon do piersi modlę się, żeby nic nie zaprzątało twojego szczęścia .
|
|
|
|