 |
w życiu nie chodzi o to by sympatię zdobywać, więc czasem ktoś zarzuci Ci egoizm - i co z tego? masz wszelkie prawo do tego, by się bronić. to boli - kiedyś blisko, teraz sobie obcy ludzie i trudno, tak musiało być, nie mam złudzeń, nie mam pretensji, nie czuję nienawiści, wszystkiego najlepszego, obcy jest mi smak zawiści, mszczą się słabi, nawiedzeni chcą Cię zbawić, czasami duma nie pozwala spraw naprawić...cóż, czasem granicę ktoś przekracza, a w życiu? nie ma powrotów, czas przecież nigdy nie zawraca
|
|
 |
Zapominam swoje imię. Zapominam swoje zasady. Zapominam o granicach. O tym, że miałam dystansować się od Ciebie. O tym, że niewłaściwie postępuje. Że nie powinnam. Że świat mnie za to znienawidzi. Nikt tego nie pochwali. Wszyscy będą przeciwko. Ludzie zapragną mnie zniszczyć. To nie ma żadnego znaczenia teraz, jesteś tu i powoli zaczynasz całować mnie po szyi... Jedyne o czym próbuję pamiętać ostatkiem sił to oddychanie ~ chimica
|
|
 |
To nie jest tak, że Cię chcę. Moja podświadomość jasno mówi, że jesteś najgorszą drogą, najbardziej błędnym wyborem, pieprzoną pułapką. Wiesz w czym rzecz? Bez Ciebie nie ma nic. Mam Cię we krwi. Ty jesteś moim oddechem. Zabójczym uzależnieniem, które pojawiło się bez żadnego ostrzeżenia. Nie miałam wyboru. Tak jak heroina przejmuje kontrolę nad wolą, Ty przejąłeś ją nad moim sercem ~ chimica
|
|
 |
Nie jest najgorsze, gdy ktoś kogo się kocha odejdzie, by być szczęśliwy z kimś innym. Najgorsza jest ta pustka bez tej osoby, pustka która została po odejściu jej. Pustka, która towarzyszy już przez resztę życia. I choć tak bardzo kochasz, nie jesteś w stanie zrozumieć, dlaczego tak się stało. - Dziś już Cię nie ma. W głowie tylko wspomnienia, i myśl, że kiedyś może jednak zatęsknisz, że po prostu wrócisz i będzie jak dawniej. Chciałbym żebyś wróciła i była tu tak jak kiedyś. Tęsknie za Tobą, tęsknie jak nigdy za nikim. Choć czy to jest takie ważne? Nie liczy się to, chcę tylko byś Ty była szczęśliwa, nawet jeśli to szczęście miało by być beze mnie. Pragnę wyłącznie tego. Niczego więcej. I mimo wszystko, mimo, że samo 'bez Ciebie' tak cholernie boli, i boli to gdy obracam się do tyłu a Ciebie tam nie ma, patrzę w przód, też Cię brakuje. I mimo, że wszędzie jesteś i Ty, i będziesz. To nie przejmuj się tym, ja sobie poradzę, ważne żeby u Ciebie było dobrze. Tylko tego pragnę.
|
|
 |
00:24
" - całe życie razem:)
- tylko mam prośbę, jak będziemy już bardzo starzy to musisz mi dać jako pierwszej umrzeć
- ni chuja! jak już będziemy na skraju śmierci to rozpędzimy się do 220 na godzinę, złapiemy się za ręce, zamkniemy oczy i....koniec, bo przecież miało być do końca życia RAZEM :) "
|
|
 |
Całe życie nic nie miałam. Chcę posiadać. Chcę czuć. Chcę widzieć i mieć.. Ciebie. Tylko Ciebie.
|
|
 |
Jest zbyt wiele piękna na świecie by odejść. Tyle cholernego piękna...
|
|
 |
Obiecywałeś, że będzie lekko. Obiecywałeś, że jeśli zapiecze - podmuchasz. Dlaczego więc nie ma Cię, Twojego urywanego oddechu przy mojej klatce piersiowej? Trochę miłości... miało nie boleć ~ chimica
|
|
 |
To Ty mnie zostawiłeś. To Ty jesteś teraz w nowym związku, żyjesz jak dotychczas - trenujesz, uśmiechasz się do każdej atrakcyjnej panny, lubisz dobrze wyglądać. I Ty od początku naszego znów osobnego życia nie możesz znieść tego, iż ja także dałam sobie radę. Że uśmiecham się, spotykam z kimś innym, generalnie świetnie się bawię, nie płaczę, przesypiam noce, mijam Cię z podniesioną głową i nie tęsknię. Nie ułożyłeś sobie tego i śledzisz każdy mój ruch z nadzieją znalezienia choćby zalążka bólu, na którym mógłbyś oprzeć swój terror wymierzony w moją osobę ~ chimica
|
|
 |
Miałaś mnie tylko kochać,mówiłaś,że tylko tyle możesz mi dać bo nie masz nic więcej,lecz i tej obietnicy nie spełniłaś.Zamykałaś przede mną serce,bym przestał się angażować,lecz nie wiedziałaś,że to pociągało mnie w tobie jeszcze bardziej,że właśnie to sprawiało,że chciałem mieć Cię coraz więcej.Wyjechałaś,a ja jak pies,czekałem na Twój powrót nie myśląc o niczym innym jak o tym by tylko Cię przytulić i zapytać czy nie zmarzłaś beze mnie w nocy.Uśmiechałem się,kiedy mówiłaś,że dobrze Ci ze mną,że nigdy wcześniej nikt nie był dla Ciebie taki jak ja.Zjadałaś moje serce wciąż swoje trzymając w zamknięciu.Odeszłaś przesycona miłością,którą Cię karmiłem,lecz ja zostałem sam.Bez miłości,bez radości,którą dawniej wnosiłaś do mojego życia.Nie ma nic prócz cienia naszego uczucia.Stałem się zimny?Gratuluję,Twoja zasługa.
|
|
 |
Ostatnie sekundy pierwszej połowy, a my dostajemy po dupie od przeciwniczek. Trener zdziera sobie gardło, bo myśli, że to coś pomoże, a wtedy na widowni dostrzegam Twą uśmiechniętą osobę z kumplami. Uśmiecham się cwaniacko pod nosem, by wziąć się w garść i pokazać Ci, że nadal potrafię rozegrać prawdziwy mecz z emocjami, które przeżywa widownia. Wchodzę na tę drugą połowę i daję z siebie wszystko, by pokazać Ci, że nadal potrafię walczyć o dobro swej drużyny. Współpraca, której uczyłyśmy się na każdym kroku nie idzie na marne i już po chwili odrabiamy straty, by z dumą w głosie po wygranym meczu móc krzyczeć, że jesteśmy najlepsze. Uwielbiam ten moment, gdy schodząc z boiska udaje się do szatni, by wziąć prysznic i wyjść przed halę, gdzie wszyscy już na mnie czekacie i mi gratulujecie. W takich momentach wiem, że mam największy skarb i biję się z myślami, że kiedykolwiek pomyślałam o odejściu i pozostawieniu ich. Jestem im naprawdę wdzięczna i nie jedna osoba może mi zazdrościć [this]
|
|
|
|