 |
|
Tabletki nasenne na przemian z uspokajającymi , nie oto mi chodziło gdy mówiłam Ci ' spróbujmy ' / nacpanaaa
|
|
 |
|
Papieros zgasł, kawa wystygła , słońce zaszło , wódka się skończyła a miłości zabrakło / nacpanaaa
|
|
 |
|
Nie powiem Ci "dobranoc", nie napiszę "miłych snów". Życzę Ci bezsennej nocy, żebyś miał czas o mnie myśleć.
|
|
 |
|
Takie tam życie bez Ciebie.
|
|
 |
|
Najważniejsze jest podejście, a dzisiaj mam złe.
|
|
 |
|
to nas łączy nie dzieli, jakbyście jeszcze nie wiedzieli
|
|
 |
|
to było jak bulimia. pakowanie w siebie kolejnych emocji, spotykanie się z Nim, aby nasycić się kolejną serią minut w Jego ramionach, czułych słów i buziaków w czoło. następnie te rozłąki, by wszystko 'wyrzygać', opróżnić się, zapomnieć-każda z czynności wykonywana nadaremnie, żeby potem znów otworzyć potencjalną lodówkę, określają jako miłość, znów wpychać w siebie do bólu żołądka, czy tam serca, jak kto woli.
|
|
 |
|
możesz nie witać się ze mną, nie musimy rozmawiać - nigdy nie wymagałam tego od Ciebie i nadal nie wymagam. zapomnij o tym, że połączył nas jakiś krótki epizod jak i ogólnie, że się znamy, skoro Twoje ego nie znosi wspomnienia tego, jak to ja, nie Ty, skończyłam to wszystko. jedyne, czego oczekuję to szacunek. przestań zachowywać się jak urażony gówniarz, frajerstwem się po prostu na dłuższą metę nie imponuje.
|
|
 |
|
nieważne, że ostatnio wszystko zaniedbuje, na nic nie mam czasu, olewam wszystkich dookoła, rozmawiam z wrogami, jestem za bardzo odważna, odliczam czas do urodzin, bardzo nie chcę jutra, nie mam siły, by żyć. przyznaję się do tego wszystkim, nie oczekuję pocieszenia, ani wsparcia, po prostu chcę, by wiedzieli, że już nie wytrzymuję, pieprzę wszystko, nie mam siły układać każdego kawałka mojego życia, który się odsunął od tej całej układanki. teraz mogę być nikim, nie przywiązuję uwagi do tego celu, by coś mieć, bo i tak to stracę - życie, nigdy nie pokaże swojej idealnej strony../ lalkowata
|
|
 |
|
a dzisiaj jak zwykle dostanę poduszką w łeb, bo będe chciała zająć Jego stronę łóżka, którą tak bardzo sobie upodobał. || kissmyshoes
|
|
 |
|
budzi mnie pocałunek ukochanego mężczyzny, bądź też okropony dźwięk budzika ( zdecydowanie wolę to pierwsze!). wstaję z łóżka, kierując się do kuchni po kawę. próbuję ogarnąć swój mózg, żeby zaczął pracować. w międzyczasie kłócę się z Nim o to kto pierwszy idzie do łazienki - oczywiście, zawsze wygrywam. od czasu do czasu mnie z niej wygania, albo wynosi, gdy za długo tam siedzę. biegnę, jak zwykle spóźniona, na lekcje. spędzam tam czas na dobrych śmiechach z paroma osobami z klasy, z którymi rozmawiam. po szkole wracam do domu, i albo pędzę na trening, albo do pracy. wracam do domu nie mając siły na nic. robię obiad, czekając aż On wróci z zajęć lub pracy. wraca, i oboje padamy na łóżko, nie mając chęci do życia. zasypiamy, jak zwykle nieogarnięci, jak zwykle niedogadani, jak zwykle zakochani w sobie. witam w moim małym świecie - w którym mimo wszystko, potrafię znaleźć czas dla miłości, przyjaciół i pasji. || kissmyshoes
|
|
|
|