głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika cpunkaa

:ccccccccccccccccccccccccc teksty scoobychrupek dodał komentarz: :ccccccccccccccccccccccccc do wpisu 15 stycznia 2012
masz sponsora ! teksty scoobychrupek dodał komentarz: masz sponsora ! do wpisu 15 stycznia 2012
i nadchodzi poniedziałek  znienawidzony dzień  tych wszystkich  którzy nie mają ferii.

zozolandia dodano: 15 stycznia 2012

i nadchodzi poniedziałek, znienawidzony dzień, tych wszystkich, którzy nie mają ferii.

mały gest  a cieszy.

papierosnica69 dodano: 15 stycznia 2012

mały gest, a cieszy.

nieoczekiwany przytulasek i nagle jakby świat stał się odrobine lepszy niż przed chwilą.

papierosnica69 dodano: 15 stycznia 2012

nieoczekiwany przytulasek i nagle jakby świat stał się odrobine lepszy niż przed chwilą.

mężczyźni są wspaniałymi kucharzami  potrafią wypełnić brzuch kobiety na dziewięć miesięcy jedną parówką i dwoma jajkami. :D

papierosnica69 dodano: 15 stycznia 2012

mężczyźni są wspaniałymi kucharzami, potrafią wypełnić brzuch kobiety na dziewięć miesięcy jedną parówką i dwoma jajkami. :D

pajaców nie brakuje  ale mało który potrafi wywołać uśmiech.   demoty.

papierosnica69 dodano: 15 stycznia 2012

pajaców nie brakuje, ale mało który potrafi wywołać uśmiech. / demoty.

szlugi na przerwach to już prawie przedmiot szkolny.

congratulations dodano: 14 stycznia 2012

szlugi na przerwach to już prawie przedmiot szkolny.

bruno mars   talking to the moon.

papierosnica69 dodano: 14 stycznia 2012

bruno mars - talking to the moon.

Uwielbiam obserwować cię na przerwach w szkole  ale jeszcze bardziej to jak udajesz  że tego nie widzisz.

papierosnica69 dodano: 14 stycznia 2012

Uwielbiam obserwować cię na przerwach w szkole, ale jeszcze bardziej to jak udajesz, że tego nie widzisz.
Autor cytatu: jachcenajamaice

zapaliłeś mi przed oczami zapałkę  a następnie zgasiłeś palcami. chwilę później wsadziłeś rękę pod bluzkę  bez zawahania. kiedy spytałam co robisz  odpowiedziałeś  że chcesz się dorwać do mojego serca. spytany dlaczego  uznałeś że chcesz zgasić jego płomyk równie dosadnie co ten zapałki. podziękowałabym za troskę  ale nie lubię być ironiczna.

abstracion dodano: 14 stycznia 2012

zapaliłeś mi przed oczami zapałkę, a następnie zgasiłeś palcami. chwilę później wsadziłeś rękę pod bluzkę, bez zawahania. kiedy spytałam co robisz, odpowiedziałeś, że chcesz się dorwać do mojego serca. spytany dlaczego, uznałeś że chcesz zgasić jego płomyk równie dosadnie co ten zapałki. podziękowałabym za troskę, ale nie lubię być ironiczna.

cały dzień oczekuję momentu  kiedy mogę zamknąć oczy  prymitywnie drżąc powiekami z obawy  że nie uda mi się przypomnieć rysów Twojej twarzy. marzę. marzę bez nadziei  ale z uśmiechem  że mogę Cię mieć chociaż w takiej postaci. zasypiam  starając się przypomnieć Twój zapach. kurczowo ściskając poduszkę prawie potrafię oszukać samą siebie  że przytulam właśnie Ciebie  że czuję Twoje kości miednicze  uwierające mnie w tył pleców. później najgorszy moment  budzę się  gwałtownie siadając na łóżku. po mojej koszuli ciekną strużkiem łzy. podnoszę powieki  wiedząc że znowu uciekłeś. spoglądam przez okno  siadając na parapecie. nie. najpierw odsuwam znicze  które mam przygotowane każdego dnia  żeby Cię odwiedzić. siadam obok nich i szepczę po cichu  żebyś dał mi chwilę na zebranie się i zaraz do Ciebie pędzę  żeby jak codzień zostawić ślady szminki na Twoim imieniu  wygrawerowanym na marmurowej płycie.

abstracion dodano: 14 stycznia 2012

cały dzień oczekuję momentu, kiedy mogę zamknąć oczy, prymitywnie drżąc powiekami z obawy, że nie uda mi się przypomnieć rysów Twojej twarzy. marzę. marzę bez nadziei, ale z uśmiechem, że mogę Cię mieć chociaż w takiej postaci. zasypiam, starając się przypomnieć Twój zapach. kurczowo ściskając poduszkę prawie potrafię oszukać samą siebie, że przytulam właśnie Ciebie, że czuję Twoje kości miednicze, uwierające mnie w tył pleców. później najgorszy moment, budzę się, gwałtownie siadając na łóżku. po mojej koszuli ciekną strużkiem łzy. podnoszę powieki, wiedząc że znowu uciekłeś. spoglądam przez okno, siadając na parapecie. nie. najpierw odsuwam znicze, które mam przygotowane każdego dnia, żeby Cię odwiedzić. siadam obok nich i szepczę po cichu, żebyś dał mi chwilę na zebranie się i zaraz do Ciebie pędzę, żeby jak codzień zostawić ślady szminki na Twoim imieniu, wygrawerowanym na marmurowej płycie.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć