 |
|
Dlaczego nie możesz zostawić świata i za mną pobiec?
|
|
 |
|
Gdy ponownie, po latach przerwy, chwyciłam za ołówek, poczułam, że to właśnie tego mi w tym czasie brakowało. Z naszą miłością było tak samo. Po latach rozłąki wróciliśmy do siebie, a po jednym pocałunku wiedziałam, że to Ty byłeś tą brakującą częścią mnie, którą usilnie próbowałam odnaleźć. / fadetoblack
|
|
 |
|
Moją nieśmiertelną miłość do Ciebie można przyrównać do rany, która nie chce się zagoić. Kaleczy z wyglądu moje serce, boli przy każdym jego uderzeniu. / fadetoblack
|
|
 |
|
Życiu drzwi nie otwieram. Śmierć wchodzi do mnie bez pukania. / fadetoblack
|
|
 |
|
zaskakujące, jak opuszki palców potrafią płynnie poruszać się po klawiszach, tak samo jak kiedyś, choć nie dotykały ich przez tyle lat, czuję, jak odpływam wraz z melodią i znikam w ciasnych ścianach uszu.
|
|
 |
|
-codziennie płaczę, przez to jak żyję! widzisz jakie zycie mi zapewniłaś! - ciesz się że nie jestes bita i masz pełna rodzinę ! - może wolałabym byc bita żeby zaznać chociaz trochę szczęścia z innych rzeczy ! - ale.. - co ale ?! spójrz ! co z tego że jesteśmy rodzina jak każde z nas żyje osobno ! spójrz ! co się dzieje.. nikogo tu nieobchodzę , spójrz jak zyję, prosze przejrzyj na oczy kobieto..mamo.
|
|
 |
|
'wiem że mnie nienawidzisz' powiedziała pół przytomna. - po co to robisz? po co pijesz?
- nienawidzisz mnie, proste. wszystko skończone. a ludzie skończeni trafiaja własnie tutaj. z flaszka wódki na dnie.
|
|
 |
|
nie zapominaj, że jestem zwykłą dziewczyną, która stoi przed chłopakiem prosząc go, by ją kochał .
|
|
 |
|
chcę na chwilę stąd zniknąć, potrzebuję nowego powietrza, świeżego oddechu i chwili ciszy i chwili samotności i trochę deszczu za oknem innym, niż moje.
|
|
 |
|
daję znacznie więcej niż otrzymuję, przy czym mam jeszcze więcej do ofiarowania, ale nie mam komu.
|
|
 |
|
i są znów takie dni, w których nic mnie nie cieszy, a każdy ruch to sekwencja wszystkich zebranych w sobie sił. dni, które układają się w długi tunel tygodni.
|
|
|
|