 |
|
znasz to uczucie? kiedy to w ciemno brniesz w coś, czego przyszłości nawet nie jesteś pewien. kiedy właśnie ta świadomość, że jednym słowem możesz usunąć z drogi tą całą, cholerną przeszkodę, albo zepsuć doszczętnie wszystko to, co obecnie jest jedynym szczęściem w życiu, do gleby przygniata Cię każdego dnia. | endoftime.
|
|
 |
|
i w sumie cieszę się, że usunęłam twoje sms zaraz po tym jak się to wszystko skończyło. dziś za chuja bym je nie usunęła. / eloszmero.
|
|
 |
|
Cisza była wyborem, samotność przekleństwem. // pannikt
|
|
 |
|
dzwoniąc do mnie w godzinach od 3 do 12- albo jesteś samobójcą,albo moim przyjacielem.
|
|
 |
|
Witamy w XXI wieku, gdzie średnik i gwiazdka zastępuje pocałunek, znak mniejszości i liczba trzy jest symbolem miłości, gdzie zrywa się przez sms, a komunikator GG zastępuje godzinne rozmowy w cztery oczy.
|
|
 |
|
Widziałeś kiedyś szczęście? Tak, nawet je przytulałem. // pannikt
|
|
 |
|
Nie chcę zimy w moich oczach, nie chcę sopli zamiast łez, ja chcę kochać, cieszyć się każdym nadchodzącym dniem. // Ogarek
|
|
 |
|
głowa przepełniona setkami pytań, pozostawionych tak po prostu bez odpowiedzi, siedzisz na podłodze ze łzami w oczach i żyletką dociśniętą do żył. w jednej, tak krótkiej chwili przestajesz dostrzegać dobre strony tego, że żyjesz i wciąż oddychasz. ból staje się przyjemnością, smak wódki pozostawiony na wargach teraz jest czymś najlepszym, odpalasz kolejnego jointa, bierzesz w płuca i odczuwasz jakby wewnętrzną ulge. pragnienie by odpłynąć, zamknąć powieki i być gdzieś, gdzie nie będzie Cię już dla nikogo, gdzie nie będzie potrzebny tlen, staje się kuszącą propozycją. | endoftime.
|
|
 |
|
Jest taka pustka w życiu każdego człowieka, której nie da się wypełnić ot tak. // pannikt
|
|
 |
|
Czasami wole być zupełnie sam , Niezdarnie tańczyć na granicy zła , I nawet stoczyć się na samo dno, Czasami wolę to niż czułość waszych obcych rąk. // Coma
|
|
 |
|
setki myśli zalewa kolejną kartkę, cudowne marzenia zatrzymane na kawałku papieru i uczucia, nawet te niewidzialne, ukryte między stronami w zeszycie, to wszystko stało się codziennością, niby tak błahą a jednak najwięcej wartą. ~ endoftime.
|
|
|
|