 |
|
jestem o pół kroku przed zakochaniem, a Ty ?
|
|
 |
|
czy tak ciężko jest znów się pocałować ?
|
|
 |
|
nigdy nie lubiłam zarostu, ale Twój pięknie się na mnie komponował.
|
|
 |
|
po alkoholu byłam nierozsądna i zostałam nasycona. teraz jestem trzeźwa i nadal nierozsądna i już nienasycona.
|
|
 |
|
nie powiem, w której dupie Cię mam, bo jest ich zbyt wiele.
|
|
 |
|
a co powiesz na opcję: "kochać" ?;>
|
|
 |
|
to nie jest zaangażowanie, ani nadzieja, ani zakochanie. to po prostu czekanie aż pomiędzy nami znów coś się stanie.
|
|
 |
|
najgorszy jest lęk przed czymś, czego nie można nazwać.
|
|
 |
|
kiedy byłeś zazdrosny ja tego nie widziałam. kiedy ja chciałam żebyś był zazdrosny, Ty przestałeś.
|
|
 |
|
nie powiem, chętnie bym stąd uciekła. wzięła cię i wyjechała z tobą w jakieś zajebiście ciepłe kraje, spędziła tam miesiąc, dwa ewentualnie siedem i zapomniała o tej całej otaczającej nas rzeczywistości.
|
|
 |
|
- Gdyby mu na prawdę zależało, już dawno by do mnie napisał ... - A ty do niego napisałaś ? - Niee - A zależy Ci ? - No przecież sama wiesz jak bardzo ! - No właśnie ...
|
|
 |
|
chciała być kochana. tak bardzo pragnęła by pokochał jej czarne włosy i ciągle zamyślone zdziwione piwne oczka. by ogrzewał ją podczas wieczornych spacerów, by słuchał z nią ulubionych piosenek, by przytulał gdy będzie je smutno i całował bez okazji, by zamykał jej dłoń w swoich, by przypominał jej, że jest jego najdroższym potworkiem, by został na zawsze. jednak by to wszystko mieć, ona sama musiała nauczyć się kochać.
|
|
|
|