 |
|
Życie jest piękne, tylko trzeba umieć to piękno w nim dostrzec ! :)
|
|
 |
|
pierdol całą maskaradę, obierz se jedną zasadę, że co by się nie działo kurwa razem damy radę
|
|
 |
|
bycie chujem zobowiązuje do stania twardo więc stojąc umrę za swoje przekonania jak Jan Koj ten styl jak Cif dziś odświeży tę grę będę pluł w ryj tym, którzy są przeciwko mnie. kiedyś byłem inny, ręce do modlitwy złożone teraz dłonie zaciśnięte w pięści, koniec z sentymentami, sztucznymi uśmiechami uściskami, wyrazami szacunku, wszystko na nic ;>
|
|
 |
|
tu lepiej się nie przejmować, ludziom pierdoli się w głowach teraz co druga osoba chce tylko mieć wszystko szkoda, że każdy idiota w tym wyścigu do złota startuje o bosych stopach, jebany Fred Flinstone
|
|
 |
|
ziemia to pudło w którym żyć trudno, jeden ma wszystko, drugi ma gówno, pierwszy się śmieje, drugi traci nadzieje, nie sądź mnie kurwo NIKT z nas sędzią nie jest
|
|
 |
|
trzeba myśleć i być skurwielem bo nikt się nie przejmie Twoim losem
|
|
 |
|
Boże ja nie umiem już inaczej, walczę sama ze sobą i całym światem. chciałabym zmienić coś, lecz nie chcę, wiem, że nie wiem nic
|
|
 |
|
No i szukam tych szerokich ramion, w których będę mogła się schować, znaleźć spokój i odciąć się od świata. Zdawało się, że może to te... Ale nie, jednak nie o to chodziło. Szukając tego mężczyzny z pasującymi ramionami zdałam sobie sprawę, że moje w zupełności wystarczają. Ale na jak długo? Aż przyjdzie lato i wszyscy zakochani wyjdą na ulice, będą przesiadywać na mojej ulubionej ławce w parku, zajmą każdy mój ukochany zakątek tego miasta żeby pokazać mi jak bardzo jestem samotna. No i udało im się czuję się samotna... Brakuje mi ciepła jakie dawało drugie ciało tuż obok mojego, ręki splecionej z moją, zapachu męskich perfum, którym przesiąkną moje ubrania.
|
|
 |
|
Ty próbujesz, a wszystko układa się inaczej, jeszcze gorzej… Zaczynasz się zastanawiać czy żyjesz? Czy nadal warto?…. czy to co się wokół dzieje, można nazwać życiem czy tylko ostatnią próbą złapania powietrza w płuca… Tak gubi drogę swojego „ja” , bycia sobą, że nawet najlepsza nawigacja nie pomoże znaleźć odpowiedniej drogi.. Zastanawia się nad sensem życia….
Ale w takich momentach warto nie zapominać o osobach ważnych w twoim życiu… W ciężkich sytuacjach swojego życia jesteś w stanie szybko zweryfikować kim są osoby, które Cię otaczają… Zobaczysz komu będzie Cię brakowało i na kogo możesz liczyć w ciężkich momentach…
Dziękuje… Dziękuje, że ja znowu zaczynam uczyć się żyć…
|
|
 |
|
Są momenty w życiu, których człowiek nie zaplanował, co najlepsze czasem bywa, że zdarzają się sytuację, których nigdy byśmy się nie spodziewali… Zakładamy długo falowy plan na nasze życie a w pewnym momencie wszystko staje na głowie… Los sam piszę nam scenariusz… dlatego ja wychodzę z założenia, że każda sytuacja nie zdarza się bez przyczyny… Wszystko musi mieć swój sens.. Jeśli nie widzimy go akurat w tym momencie, prawdopodobnie za jakiś czas będziemy w stanie zrozumieć go z piękną nawiązką… Czasem zdarza się tak, że człowiek znika… Topi się w oceanie swoich myśli… Jest mu już wszystko jedno… Próbuje znaleźć rozwiązania, żeby wszystko pogodzić, żeby wszystko naprawić, żeby ze wszystkim dać sobie radę, żeby nikogo nie zawieść, nie zranić, ale wszystko jest przeciwko Tobie..
|
|
 |
|
Wszystkim się wydaje, że tylko delikatne, słabe kobiety potrzebują silnych mężczyzn. Brednie. Chciałabym poznać kogoś o silniejszym charakterze od mojego. Kogo nie zdominuję. Kogoś kto nie będzie mnie pytał o zdanie, kto powie mi, że będzie tak jak on chce i już. Faceta który szybciej wyniesie mnie na rękach z domu niż pozwoli mi w nim siedzieć. Kogoś kto zdejmie ze mnie obowiązek decydowania o wszystkim. Mężczyznę który powie 'Jesteś MOJĄ kobietą'. A ja po prostu będę.
|
|
 |
|
wiem, że nie powinnam. wiem, że robię źle i, że w ten sposób ranię wiele ludzi, ale to jest silniejsze ode mnie. to nie jest tak, że ja o nich nie myślę, że mam głęboko gdzieś ich zdanie i ich troskę. ja po prostu.. to moja ucieczka od życia. od tego, co mnie otacza. od przytłaczających mnie większych, czy mniejszych problemów, od wrogów i nieprzespanych nocy, od łez, które każdego dnia lądują na mojej pościeli, od smutku i bezradności. tak, mogę przynajmniej jakoś oddychać i unosić powieki ku górze.
|
|
|
|