 |
-jesteś nauczycielką? -nie, dlaczego? -bo właśnie postawiłaś mi pałę. / kwejk
|
|
 |
Czasem mam takie dni, kiedy moja ochota żeby się pociąć jest tak wielka, że moje żyły aż bolą.
|
|
 |
najlepsze w tym wszystkim jest to, że poczułam ogromną nienawiść, która motywuje mnie do działania, do walki...nie mogę się poddać. cholera, pierwszy raz w życiu naprawdę czuję, że nie mogę odpuścić. będę silna, muszę być... /mzcs
|
|
 |
mam czasami wrażenie, że niektórym osobom głowa służy tylko jako element dekoracyjny.
|
|
 |
-chcę Ciebie ! -jak wytrzeźwiejesz to już mnie nie będziesz chciał, prawda? -kochanie chce Ciebie i tylko Ciebie./mzcs + P.
|
|
 |
w tamtym momencie byłam najszczęśliwszą dziewczyną na świecie, trzymałam za rękę całe moje szczęście, wszystko to na czym mi zależy. po prostu szliśmy razem, nie zważając na innych, nieważne było to, że za nami idzie moja przyjaciółką z chłopakiem, który usilnie próbuję ją przytulić, nieważne, że wokół nas było mnóstwo ludzi, nie dostrzegaliśmy nikogo. byłam szczęśliwa przez chwilę. /mzcs
|
|
 |
zanim cokolwiek powiesz musisz wiedzieć, że gówno mnie to obchodzi.
|
|
 |
tak, stało się. ogromna ilość alkoholu we krwi zrobiła swoje. mimo wszystko ja tego nie żałuję. dobrze wiedziałam na co się piszę, dobrze wiedziałam, że rano gdy wytrzeźwiejesz wszystko wróci do normy . mimo wszystko cieszę się, bo był to jeden z najmilszych wieczorów w moim życiu. najbardziej cieszy mnie to, że potraktowałam to zupełnie na chłodno. znam Cię naprawdę długo i wiem jaki jesteś.przyzwyczaiłam się do Twoich zachowań, Twój charakter znam na pamięć i wiem czego mogłam się spodziewać. podobno po alkoholu robimy rzeczy które boimy się zrobić bez udziału procentów. ale zastanawia mnie fakt czego Ty się boisz ? analizując tą sytuację niejednokrotnie przyłapałam się na tym, że tęskniłam za Tobą. było mi cholernie miło, gdy przedstawiłeś mnie kolegom jako swoją dziewczynę. jednak wiem, że póki co to niemożliwe. nie wiem co będzie w przyszłości, ale na tą chwilę to zbyt wiele. owszem wspaniale byłoby Cię mieć przy sobie, ale to chyba zbyt duże wyzwanie./mzcs
|
|
 |
muszę to potraktować z mentalnością zimnej suki /mzcs
|
|
 |
Może to dlatego, że tylko On jeden nigdy, przenigdy mnie nie okłamał, mówił tylko prawdę, nawet jeśli łamała serce i nigdy, nigdy nie złamał żadnej ze złożonych mi obietnic i może dlatego, że nigdy tak naprawdę się nie pokłóciliśmy i dlatego że nigdy nie ukrywał tego, że dla niego jestem najlepsza, że według Niego żadna nie jest w stanie mi dorównać i że ja myślę o Nim dokładnie tak samo i nawet pomimo tego, że rozstawaliśmy się parę razy i pomimo dystansu jaki nas dzieli i pomimo tego, że nie dano nam wyboru i nie dano nam zbyt wiele czasu, kochamy się, za i pomimo, cholernie, od zawsze, oby na zawsze.
|
|
 |
Ostatnio całe dnie spędzam w mojej głowie, na myśleniu o Tobie, planowaniu, uśmiechaniu się w myślach, na denerwowaniu się i tłumieniu dreszczy oczekiwania, wyobrażaniu sobie co poczuję gdy znowu zobaczę Ciebie, Twój uśmiech na mój widok, głupia, wizualizuje sobie szczęście by każdego wieczoru stwierdzać, że to bez sensu, bo nie jestem nawet w stanie sobie tego wyobrazić i mimo to, każdego ranka robić to od nowa.
|
|
 |
Poukładałam sobie wreszcie w głowie, szkoda tylko, że nawet nie marze o tym, że to mógłby być ostatni raz kiedy muszę to robić.
|
|
|
|