 |
|
Gwałtownie potrzebowała wódki... Albo paru wódek... Albo pięknego, silnego, milczącego mężczyzny, z którym kochałaby się do utraty przytomności.
|
|
 |
|
tylko nie pozwól mi odejść gdy krzyczę, że Cię nienawidzę.
|
|
 |
|
widzę jak bardzo się starasz mnie kochać. tylko że ja potrzebuję tej miłości, a nie starań.
|
|
 |
|
nazwał mnie jej imieniem. wszystkie inne słowa straciły sens.
|
|
 |
|
jest mi nadzwyczajnie w świecie smutno - tak, że ja pier.dole kur.wa mać.
|
|
 |
|
To smutne, że łatwiej nam wymienić się materiałem genetycznym, niż numerami telefonów.
|
|
 |
|
nie mam celu. bez ciebie.
|
|
 |
|
- Czego pragniesz?
- Szczęścia..
- To tak jak kilka miliardów ludzi..
- Czemu więc inni mogą być szczęśliwi ?
- A co zrobiłaś by być szczęśliwą ?
|
|
 |
|
Na głos nie wypowiem,
że tęskniłam gdy nie było Cię trochę za długo.
|
|
 |
|
odchodzisz już 30 raz, 30 raz zostaję sama,
ale nie krzyczysz nie płaczesz nie trzaskasz drzwiami,
nawet nie przewracasz oczami.
|
|
 |
|
im łatwiej mogę go mieć, tym bardziej przed nim uciekam.
|
|
 |
|
Co z tego, że miał najpiękniejsze oczy, co z tego..
|
|
|
|