 |
|
powiedziałem jej, że ją kocham i jak bardzo mi na niej zależy .. ale ją to nie obchodzi
|
|
 |
|
- Jeśli się kogoś kocha, to trzeba o Niego walczyć !
- Nawet, jeśli On nie kocha.?
|
|
 |
|
i wcale o Tobie teraz nie myśle.
|
|
 |
|
- Co ty właściwie masz na ustach ?
- Magenta Extreme Lip Line - poinformowałam.
- Smakuje ?
Przejechałam językiem po wargach.
- Nooo.
I wtedy jego usta znalazły się na moich.
- No to spróbujemy - mruknął.
Pozwoliłam mu na to.
Próbował smaku moich ust ,przesuwając czubkiem języka wzdłuż konturów warg.
|
|
 |
|
– To nie jest mój chłopak.
– Nie? Przypatrz się. Widzisz? On żyje w tobie.
|
|
 |
|
- hej. weź go sobie. jest cały Twój.
- przepraszam, czy to żart? bo wydaje się jakby był..
- nie. mówię całkiem poważnie.
- ale.. dlaczego?
- powiedział, że Cię kocha. przez sen.
|
|
 |
|
- Kocham Cię
- Nie wierze
- Czemu ?
- Bo nie chcesz mnie pocałować przy znajomych. Wstydzisz się mnie i tyle.
- Nie . Uważam tylko, że miłość nie jest na pokaz
|
|
 |
|
- Po prostu go kocham! - krzyknęłam. - I nie dlatego, że jest przystojny albo że jest bogaty. Tak szczerze, to wolałabym, żeby był zupełnie normalnym chłopakiem, wtedy kontrast pomiędzy nami nie byłby tak duży i nikt nie mógłby się mnie czepiać. Kocham go, bo jest najbystrzejszym, najofiarniejszym i najbardziej przyzwoitym człowiekiem, z jakim w życiu miałam do czynienia. Kocham go nawet i bez tych cech. Czy to tak trudno pojąć?
|
|
 |
|
Wczoraj zasnęłam z uśmiechem na ustach i z wiarą, że dziś będzie tak samo pięknie. To niesamowite, tak rzadko się zdarza,
Kiedy nie miałam już nic do stracenia, dostałam wszystko. Kiedy o sobie zapomniałam, odnalazłam samą siebie. Kiedy poznałam upokorzenie i całkowitą uległość, stałam się wolna.
|
|
 |
|
Kiedyś Ci opowiem, jak puste były wieczory bez Ciebie. Gdy za towarzystwo robiła muzyka, herbata i koc i Twoje zdjęcie. Powiem Ci jak smakowały moje łzy i tęsknota, której nie dało się opisać słowami, że nawet pomarańcze traciły smak.
|
|
 |
|
„Kocham Cię” – łatwiej pomyśleć niż powiedzieć. Może spróbuję jeszcze raz? Wyprostuję się i otrę łzy. No dalej, spróbuj! Najpierw uśmiech. O, to wcale nie jest trudne – wystarczy unieść kąciki ust, a myśli nakierować na Ciebie. Na Twój uśmiech. Teraz jeszcze wystarczy nimi poruszyć, ale tak, żeby nie zniszczyć tego uśmiechu. Wdech, wydech…
|
|
 |
|
Kiedy tak siedzę samotnie w moim pokoju, nic nie sprawia mi radości. Zmierzam wzrokiem meble i wszystkie drobiazgi poustawiane na nich. I nawet nie cieszy mnie już to śmieszne zdjęcie w ramce, kiedy byłam mała. Czuję pustkę w sobie. Taką cholerną, przerażającą pustkę...
|
|
|
|