 |
|
posłał mi najpiękniejszy ze swoich uśmiechów, próbując zaburzyć moją koncentrację nad książką od chemii. pokręciłam lekko głową, i prychnęłam pod nosem po czym pokazałam Mu język. wciąż stojąc w towarzystwie swoich kumpli wybuchnął niekontrolowanym śmiechem, na co oni odpowiedzieli spojrzeniem mówiącym jasno - 'kretyn'. On nie zważając na to wszystko, odnalazłam mój wzrok i bezgłośnie wypowiedział te dwa słowa, które utwierdzały mnie w przekonaniu, że mam przy sobie największe szczęście. najdroższy skarb. spełnienie wszelkich marzeń.
|
|
 |
|
wtedy pojawił się On, niczym mój prywatny anioł, specjalnie dla mnie, wiecznie przy boku. na prawdę dziwisz się, że przestałam wierzyć w miłość, kiedy postanowił odejść? kiedy rzucając denne 'siemka, maleńka, było miło' - odszedł? uważasz, iż byłabym w stanie po raz kolejny mówić komuś, że kocham? sądzisz, że przeszłoby mi to w ogóle przez gardło?
|
|
 |
|
Jego uśmiech jest jak wschodzące słońce. nadzieja na lepsze dziś.
|
|
 |
|
wiele chciałabym z siebie wyrzucić. niejedną pretensję w stosunku do Ciebie, chciałabym wykrzyknąć Ci w twarz. tylko wiesz, zbyt mało słów istnieje by opisać to, co czuję. zbyt nienormalny jest ten stan.
|
|
 |
|
Podawałaś się za moją przyjaciółkę no nie? A nie potrafiłaś powiedzieć mi jakie uczucia naprawdę targają Twoim serduszkiem. Źle zrobiłaś. Byśmy jakoś temu wszyscy razem zaradzili. Rozmowa by pomogła. Szkoda, że rozegrałaś to w taki sposób. Tęsknie za Tobą. Tęsknić już będę. Pamiętaj o mnie. Odkochaj się. Żyj! Oddychasz przecież! Drobiazgi są źródłem naszego szczęścia, szczęścia każdego człowieka. ŻYJ! Dla mnie, proszę!
|
|
 |
|
Najważniejsze w tej całej sytuacji jest zrozumienie znajomych, Twoja, tato, słabość oraz mój dobry humor pomimo wszystkiego. Hartuj mnie dalej a zobaczysz jak pewnego dnia wygarnę Ci wszystko co o Tobie myślę. Dzięki Tobie się zmieniłem. Stałem się silniejszy. Pytasz dlaczego? Bo kiedy jesteś pijany już nie muszę się ciąć. Nie myśl, że doszukuję się zemsty. To nie jest rozsądne rozwiązanie tejże sytuacji. Wystarczy mi Twój szczery żal za to co mi wyrządziłeś i Twoje 'przepraszam' ozdobione kroplą łzy. cdn2
|
|
 |
|
Ojcze, nienawidzę Cię za to, że z Twojego powodu musiałem wyjść na mróz po moich znajomych, którzy kroczyli ku mnie, mimo mrozu i wiatru i dzielących nas kilku kilometrów. Przez Ciebie musiałem im powiedzieć, że nie mogą do mnie przyjść. Nie mogłem im wyjaśnić dlaczego. Staliśmy tak na tym mrozie kilkanaście minut. Wstyd. Na ich twarzach nutki podejrzeń. Kilka minut skrępowania. Potem zrozumienie niewymagające słów wyjaśnień z ich strony i atmosfera zrobiła się naprawdę miła. To nic, że wiało, mroziło, było ciemno. To nic, że zmarznąłem. To nic, że bałem się wrócić do domu. To nic, że na mrozie stałe 6 godzin. To nic nie znaczy! cdn1
|
|
 |
|
Przyjacielem jest osoba, z którą zastanawiasz się o co możecie się pokłócić. Kończy się wtedy takową rozmowę wybuchem śmiechu. Następnie mówicie sobie wprost, że wiecznie przyjaźnić się nie będziecie. Nie jest to możliwe. Przecież świat obdaruje nas niejedną niespodziankę. Nie łamiecie się tym. Przecież każde z Was będzie się starało z całego serca. Uśmiechacie się, po czym zaczynacie znowu gadać o niczym. Takie nic, a cieszy do łez. To jest właśnie przyjaciel. Z nim zwykła rozmowa brzmi jak najlepszy dowcip. Przy nim trudno utrzymać powagę. Będąc obok niego dziękuję się mu za to, że jest. Zasypiając dziękuję się Bogu, że nam go zesłał - anioła w ludzkiej postaci, któremu pomagamy bez względu na wszystko. Więc bądź przy mnie jak najdłużej.
|
|
 |
|
Kiedy zadasz mi pytani czy dobrze się znamy odpowiem Ci bez zawahania, że tak. Bo kiedy przybliżam twarz do Twojej - już wiesz, że chce od Ciebie tylko tego, byś wystawiła policzek. Całuję Cię w niego delikatnie. Po tym, kiedy nadal trzymam twarz przy Twojej - wiesz, że chce buziaka w usta. Nasze wzroki zaczynają łapczywie spoglądać na siebie i po chwili nasze wargi łączą się w radosnym buziolku. Kiedy moja dłoń wplata się w Twoje włosy - wiesz już, że nie odejdę póki nie połączy nas namiętny pocałunek. Zero monotonności. Czysta komunikacja niewerbalna.
|
|
 |
|
czas leci jak jakiś pojebany. za szybko, nie nadążam. nie ogarniam wciąż przesuwających się wskazówek zegara.
|
|
|
|