 |
|
dziwny dzień. złapałam dziwnego doła. ogarnął mnie dziwnie paniczny strach, że ma inną. dziwnie się czuję, ogarnęła mnie dziwna pustka, bo nie ma go przy mnie, a może jest u innej. wszystko dzisiaj jest dziwne. niech ten dziwny dzień się już skończy, zanim powiem mu kilka dziwnych słów za dużo.
|
|
 |
|
Popełniłam wiele błędów, wiem. Ale dzięki nim nauczyłam się, że życie nie jest takie proste i trzeba nauczyć się walczyć z każdą przeciwnością losu. Być silnym, nie poddawać się. Tylko wstać i walczyć o to by było nam jak najlepiej. Walczyć o swoje szczęście.
|
|
 |
|
Robiąc 'porządki' na komputerze, natknęła się na Jego zdjęcie. Coś pękło, łzy spływały po jej policzkach zostawiając czarne smugi. Wróciły wspomnienia...Między innymi, ten dzień w którym dowiedziała się, że nie zobaczy już więcej najważniejszego mężczyzny swojego życia. I mimo, że minęło tyle czasu nadal boli.. /love_
|
|
 |
|
Robiąc 'porządki' na komputerze, natknęła się na Jego zdjęcie. Coś pękło, łzy spływały po jej policzkach zostawiając czarne smugi. Wróciły wspomnienia...Między innymi, ten dzień w którym dowiedziała się, że nie zobaczy już więcej najważniejszego mężczyzny swojego życia. I mimo, że minęło tyle czasu nadal boli.. /love_
|
|
 |
|
Tak, ranię ludzi, kocham kilka osób, mówię przepraszam, a nie ' sory ', płaczę gdy coś mi nie wychodzi, czasami strzelam fochy, popełniam wiele błędów, ale potrafię się przyznać do każdego.
|
|
 |
|
nie napisze o miłości, kolejnej piosenki, miłość sama we mnie śpiewać ma
|
|
 |
|
Wierz sobie w krasnoludki elfy smerfy jednorożce... w co tylko tam chcesz. Ale nie w Ludzi. W Ludzi nie warto...
|
|
 |
|
Kawałek nieba jest w każdym uśmiechu. ♥
|
|
 |
|
Idę przed siebie. Bez planów, bez celu, bez powodu by zostać.
|
|
 |
|
I pewnie czas kiedyś odmieni nas .
|
|
 |
|
mój błogi sen przerywa dźwięk znienawidzonej melodyjki - budzik nalega na rozstanie z łóżkiem i tą cudownie ciepłą kołdrą. wyłączam go, z 'kurwa,zamknij się' na ustach. przecieram oczy i idę do łazienki. spoglądam w lustro, poprawiając niezdarnego koka. myję się, po czym stwierdzam, że makijaż jest moim obowiązkiem - robię to dla społeczeństwa, przecież każdy nie może umrzeć na zawał. idę do kuchni mówiąc 'dzień dobry' do ścian, bo jak zwykle nikogo nie ma. parzę kawę, i siadając przy oknie obserwuję sąsiada, który od rana robi coś na podwórku. wracam do pokoju i kładąc się na łóżko mówię sama do siebie: ' no dawaj, ubieramy się '. wstaję, i podchodząc do szafy drę się na pół domu:' nie mam się w co ubrać', po czym wkładam na siebie dużą bluzę i spodnie i biorąc torbę wybiegam na autobus, w pośpiechu zakładając kurtkę. zaczynam nowy dzień - i jest trochę inny niż te kiedyś, bo w żadnej jego sekundzie nie ma Ciebie./ veriolla
|
|
 |
|
Czasem też mam dość, lecz dalej podążam.
|
|
|
|