 |
|
od teraz już mało ciebie, dużo mnie i absolutne szczęście.
|
|
 |
|
nie sztuką jest się zakochać. sztuką jest przestać kochać.
|
|
 |
|
I wiem że cokolwiek się stanie, gdzie tylko będziesz, to ja,
bez względu na wszystko też tam będę.
|
|
 |
|
Brak entuzjazmu odbierasz jak opuszczenie.
|
|
 |
|
nie wiesz czego naprawdę chcesz, nie wiesz, co się dzieje... czasem ledwo ogarniasz gdzie jesteś i dlaczego właściwie tu, skoro tak naprawdę pragniesz być zupełnie gdzieś indziej
|
|
 |
|
łyk, wdech, wydech, buch, wdech, wydech, buch, łyk, wdech, łyk... oh, już czas na uśmiech
|
|
 |
|
i pilnuj swojego serca, żeby nie wyskoczyło Ci z piersi z obawy przed czymś strasznym, albo w oczekiwaniu.. czegoś zupełnie innego. / chirurdzy.
|
|
 |
|
Między uderzeniami serca, między jednym, a drugim oddechem, między wpływem, a wypływem krwi z serca, między zamknięciem, a otwarciem powieki. Gdzieś tam jesteś, zawsze.
|
|
 |
|
głowa na poduszce i usilne utrzymywanie się na powierzchni tego świata. nieobecny wzrok i próby złożenia składnego zdania na zadawane mi pytania. z nim nie było lepiej; desperackie wygrzebywanie wszelkich oszczędności, by wyjść i zachlać się, choć przez jedną noc nie pamiętać. uczucie wciąż było namacalne. stykające się opuszki palców...
|
|
 |
|
czym jest prawdziwa miłość? czy takowa w ogóle istnieje. jak interpretować słowo kocham? jak nauczyć się radzić ze swoimi problemami i uczuciami? jak radzić z pierwszą nieudaną miłością i czego pragnąć tuż po niej?
|
|
 |
|
lubię ten subtelny dotyk, oczywiście, że lubię - jak każdy inny w jego wykonaniu. ale nie on oddziałuje na mnie najbardziej. kocham, gdy mocno zaciska swoje palce na moich - jakby ze świadectwem tego, że jeszcze dużo dotyku zostało, jest i będzie, choć z czasem stopniowo zacznie się wyczerpywać, aż w końcu ustanie przy ostatnim pożegnaniu.
|
|
|
|