 |
|
Kochamy się znów. Znów kręci się ziemia. Spełnia się sen. Spełniają się marzenia. W dobie oszołomienia powróciła chemia (...) Miłość jak czkawka każdego czasem targa /hg
|
|
 |
|
Miałam być silna miałam sobie dawać rade miałam nie robić głupot . Tym czasem popełnilam największą głupotę jaka tylko była możliwa , po raz drugi się zakochałam , po raz drugi moje szczeście poszło się jebać , odeszło gdzieś w ciemny kąt mówiąc mi spierdalaj . Zostawiło mnie z całym tym rozjebanym światem po raz drugi . /usiak
|
|
 |
|
Kurwa, to jest w Nas najpiękniejsze, że ja wiem, jestem pewna, że on rozumie, rozumie wszystko, czuje wszystko to samo co ja, wypowiada na głos zdania, o których ja chwile temu pomyślałam, a jeszcze, jeszcze piękniejsze jest to, że nie ocenia, nie próbuje zmieniać, wchodzi do mojej głowy i wcale nie boi się tego co może tam znaleźć, po prostu jest, słucha i jest ze mnie dumny, jest i kocha choćby nie wiem co.
|
|
 |
|
Wiedziałeś przez jakie piekło przeszłam w przeszłości wiedziałeś bardzo dobrze że nie powierzam zaufanie byle komu po tym co się stało , doskonale świadom byłeś także mojego uczucia . Patrząc w oczy uśmiechałeś się tym swoim uśmiechem . Twoje uczy mówiły jedno , słowa świadczyły o czymś innym . To nie od ciebie dowiedziałam się że masz mnie po prostu w dupie , tylko od naszego wspólnego kumpla . Nawet zwykły sms od niego " przecież nic do ciebie nie czuje" zablolał zabolal w chuj i teraz przez ciebie przechodze to piekło drugi raz . Tylko tym razem z tobą w roli głównej./usiak
|
|
 |
|
Powiem Ci tylko jedno, jebana lacho. Jeżeli myślisz, że zajęłaś moje miejsce, albo, że w ogóle jesteś w połowie dość dobra by nadawać się na Jego kobietę, to jesteś w błędzie i muszę Cię zmartwić. Nigdy nie bedziesz dość dobra i im szybciej to zrozumiesz tym lepiej. On i tak będzie mój. Ty .. ? Jesteś tylko tanią lafiryndą, zabawką w Jego rękach, marionetką, która za zadanie ma wzbudzić we mnie zazdrosc i sprowokować mnie do dzialania./kokaiina
|
|
 |
|
Jeszcze ona. Sukowata lafirynda, która klei się do Niego na każdym kroku a on nie wykazuje za grosz zainteresowania jej osobą, a ona i tak za wszelką cenę czepnęła sie Go jak lepkie gówno do buta. Stała naprzeciw niego tyłem do mnie. Wzięła Jego twarz w dłoie i pocaowała w usta. Natomiast on ? Zamiast patrzeć jej w oczy lub w ogóle na nią, to cały czas wzrok wlepiał we mnie. Nie wytrzymałam wzięłam piwo w barze, wypiłam całe jednym tchem wyszłam prze klub i wypaliłam pól paczki na raz. Nie liczyło się już nic, nic do mnie nie dochodziło. Przed oczami miałam tylko ich obraz i chęć zabicia tej panny.Nie wiedziałam nawet jak ma na imię. Nic o niej nie wiedziałam , ale tknęła Jego. Znienawidziłam ją wtedy. Ze wszystkich sił./kokaiina
|
|
 |
|
Podszedł do swojego kolegi, który stał obok mnie. Spojrzał głęboko w oczy i powiedział 'cześć', zatkało mnie. Gdyby nie to, że przyjaciółka szturchnęła mnie w rękę pewnie bym mu nie odpowiedziała. Przez cały czas miałam na sobie Jego wzrok. Czułam Go. Piłam piwo za piwem, płacząc po kątach zaciemnionego i zatłumionego klubu.Kiedy patrzył w moje oczy czułam takie dziwne, nie do opisania ciepło w sercu, czułam w sobie, że patrząc na niego ludzie na mnie dziwnie patrzą. Że wybałuszam oczy i otwieram gębe na Jego widok... Tak strasznie dziwnie się czułam. Niby dobrze, bo w końcu był obok, ale z drugiej strony przytłaczała mnie myśl, że to , że on tu jest nie znaczy, że będzie obok mnie. Nie przytuli mnie, nie pocałuje. Nie obejmie silnymi szerokimi ramionami. Nie poczuję się jak mała bezbronna dziewczynka w objęciach swojego wielkiego bohatera. /kokaiina
|
|
 |
|
Wypełniam przestrzeń tęsknotą za nim. Każda komórka chcę do niego, krew,która płynie w moich żyłach szuka w obiegu jego obecności. Jak się tęskni to nawet najsłodsze ciastko jest gorzkie, jak się tęskni to nic nie jest w stanie poprawić Ci humoru. No chyba, że on. On,kiedy przyjdzie, przytuli i sprawi, że Twoje roztrzęsione ciało się uspokoi./esperer
|
|
 |
|
“ Miałam te myśli, ale nie miałam odwagi. żeby skończyć jak Magik i się zabić. ”
|
|
 |
|
''pierdolę to wszystko'' — mówi często Klaudia, lecz niczego nie pierdoliła i wszystkim się przejmowała.
|
|
 |
|
“ Nigdy nie zostawiaj kobiety samej ze łzami w oczach... ”
|
|
 |
|
Teraz boję się najbardziej. Czuję się, jakby jakaś niewidzialna ręka kolejno podstawiała mi drewniane klocki po których się wspinam. Jestem jak mała figurka podążająca po przewracającej się wieży od jednego złego ruchu. Boję się, że to, gdzie jestem teraz, cała ta konstrukcja nagle runie. Tu nie ma czego się złapać, uczepić, nic. Spadnę z tym wszystkim na samo dno, a potem wydostając się z kupki małych elementów, nawet nie ruszę naprzód. Stanę zagubiona, mając masę alternatyw na skręt w prawo czy lewo pod różnymi kątami, lecz nie będzie drogi, którą podążałam wcześniej - na cholerny szczyt.
|
|
|
|