głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika clajdia

z nią jest coś nie tak. z reguły jest po części jak powiązanie  lecz kiedy coś idzie nie po Twojej myśli  nagle brakuje dokumentu  umowy  który mogłaby zmienić cokolwiek. niejednokrotnie zaczynasz się dusić i szukać adwokata  mogącego uwolnić Cię z tej pułapki. tylko nie ma papierka z którym można pójść do sądu. nie ma nic co można rozwiązać na zwykłej rozprawie. miłość ma ten mankament   zostaje  niekiedy już niechciana. do bólu wryta w serce tak  że każda próba amputacji jest śmiertelna.

definicjamiloscii dodano: 31 maja 2012

z nią jest coś nie tak. z reguły jest po części jak powiązanie, lecz kiedy coś idzie nie po Twojej myśli, nagle brakuje dokumentu, umowy, który mogłaby zmienić cokolwiek. niejednokrotnie zaczynasz się dusić i szukać adwokata, mogącego uwolnić Cię z tej pułapki. tylko nie ma papierka z którym można pójść do sądu. nie ma nic co można rozwiązać na zwykłej rozprawie. miłość ma ten mankament - zostaje, niekiedy już niechciana. do bólu wryta w serce tak, że każda próba amputacji jest śmiertelna.

Nie umiem powiedzieć tego  że wciąż jesteś dla mnie prawdziwym powietrzem.

nieidealnax16 dodano: 31 maja 2012

Nie umiem powiedzieć tego, że wciąż jesteś dla mnie prawdziwym powietrzem.

cieszę się  że byłeś. nie istotne  że Cię nie ma. istotne  że mam przeszłość w którą mogę się przenosić zaraz po zaśnięciu  tuż przed przebudzeniem i w trakcie snu  kiedy panicznie jeżdżę ręką po łóżku prymitywnie Cię szukając zamiast koca  kiedy jest mi zimno.

czekoladoweniebo dodano: 29 maja 2012

cieszę się, że byłeś. nie istotne, że Cię nie ma. istotne, że mam przeszłość w którą mogę się przenosić zaraz po zaśnięciu, tuż przed przebudzeniem i w trakcie snu, kiedy panicznie jeżdżę ręką po łóżku prymitywnie Cię szukając zamiast koca, kiedy jest mi zimno.

nie wierzyłam w przeznaczenie. cały ciąg wydarzeń  wszystkie kontuzje  mniejsze czy większe  dały mi jednak czas wstrzymania. z prawdopodobieństwem wstrząsu mózgu  hamowałam jedynie łzy  będące połączeniem bezsilności i irytacji. leżałam w łóżku  a głowa nie wytrzymywała czytania. rozmyślenia  analizowanie wszystkiego i jakiś obcy głos  który uświadomił mi  iż w całym tym braku czasu  pomyliłam w życiu zakręty.

definicjamiloscii dodano: 28 maja 2012

nie wierzyłam w przeznaczenie. cały ciąg wydarzeń, wszystkie kontuzje, mniejsze czy większe, dały mi jednak czas wstrzymania. z prawdopodobieństwem wstrząsu mózgu, hamowałam jedynie łzy, będące połączeniem bezsilności i irytacji. leżałam w łóżku, a głowa nie wytrzymywała czytania. rozmyślenia, analizowanie wszystkiego i jakiś obcy głos, który uświadomił mi, iż w całym tym braku czasu, pomyliłam w życiu zakręty.

potrzebowałam tego kubła zimnej wody. jakiegoś plaska w twarz  który uświadomi mi  co robię. tej szczerości i wyrzucenia mi podłych posunięć  które zaczęły znajdować się na porządku dziennym w moim zachowaniu. i ruszyło mnie tam  w okolicach mostka   a jednak serce spełnia trochę ważniejszą rolę  niż umożliwianie egzystencji. mając przed sobą tak rzeczywistą perspektywę stracenia tego wszystkiego  z zaciśniętym gardłem przyjmowałam w końcu informację  że w pojedynkę nie dam rady w życiu. nie bez niej.

definicjamiloscii dodano: 28 maja 2012

potrzebowałam tego kubła zimnej wody. jakiegoś plaska w twarz, który uświadomi mi, co robię. tej szczerości i wyrzucenia mi podłych posunięć, które zaczęły znajdować się na porządku dziennym w moim zachowaniu. i ruszyło mnie tam, w okolicach mostka - a jednak serce spełnia trochę ważniejszą rolę, niż umożliwianie egzystencji. mając przed sobą tak rzeczywistą perspektywę stracenia tego wszystkiego, z zaciśniętym gardłem przyjmowałam w końcu informację, że w pojedynkę nie dam rady w życiu. nie bez niej.

Kaptur na głowie nosisz  żeby resztek mózgu nie zgubić  tak?

justi6 dodano: 28 maja 2012

Kaptur na głowie nosisz, żeby resztek mózgu nie zgubić, tak?

i chociaz chce wierzyc   w to ze nie jestes tu tylko dlatego bo nie miales gdzie isc   to nie potrafie wiem ze gdyby nie pieprzona twoja slabosc do wodki nie przeszedl bys dzis na noc a ja gotowala bym znowu tylko dla siebie ten glupi obiad.

madziia__ dodano: 28 maja 2012

i chociaz chce wierzyc , w to ze nie jestes tu tylko dlatego bo nie miales gdzie isc , to nie potrafie wiem ze gdyby nie pieprzona twoja slabosc do wodki nie przeszedl bys dzis na noc a ja gotowala bym znowu tylko dla siebie ten glupi obiad.

czuje sie nie zrecznie  gdy wstalam zrobilam kawe ale jedna  bo odzwyczailam sie jadac z kims sniadania i pic kawe w towarzystwie mezczyzny.

madziia__ dodano: 28 maja 2012

czuje sie nie zrecznie, gdy wstalam zrobilam kawe ale jedna, bo odzwyczailam sie jadac z kims sniadania i pic kawe w towarzystwie mezczyzny.

i wchodzisz ukratkiem o 1 w nocy do mojego mieszkania   gdy nawet tego nie slysze siadasz przy moim lozku   lapiac mnie za reke i mowisz  jak dobrze byc w domu i czuc ze jestes obok   gdy wstalam okazalo sie ze to nie byl sen a ty lezysz obok mnie.

madziia__ dodano: 28 maja 2012

i wchodzisz ukratkiem o 1 w nocy do mojego mieszkania - gdy nawet tego nie slysze siadasz przy moim lozku , lapiac mnie za reke i mowisz, jak dobrze byc w domu i czuc ze jestes obok - gdy wstalam okazalo sie ze to nie byl sen a ty lezysz obok mnie.

Spoglądając na usłaną delikatnym światłem gwiazd twarz dziewczyny  zagryzł dolną wargę  zaczesując opadające kosmyki za Jej ucho.   Jesteś śliczna.   Powiedział  kompletnie ignorując Jej wcześniejsze pytanie.   Ja tu naprawdę się poważnie zastanawiam nad systemem planetarnym i tym  gdzie podział się nasz księżyc  a ty tutaj mi mówisz…  …że jesteś śliczna.   Dokończył za nią  gładząc dłonią chłodny policzek. Przesuwając po chwili swój dotyk na Jej nagie ramie  pod opuszkami palców poczuł dreszcze i gęsią skórę  która zawitała na jej skórze.   Zimno ci?   spytał.    Nie… Nie jest mi…  Jest. Chodź tutaj – zażądał subtelnie i ściągając z siebie ciepłą bluzę  nałożył ją wkrótce na chłodne ciało blondynki  szczelnie zapinając zamek pod samą szyję. Kładąc się po chwili ponownie na kocu  pociągnął Ją za sobą  pozwalając skryć się w bezpiecznych i ciepłych ramionach.  2 2

alcoholicsmile dodano: 27 maja 2012

Spoglądając na usłaną delikatnym światłem gwiazd twarz dziewczyny, zagryzł dolną wargę, zaczesując opadające kosmyki za Jej ucho. - Jesteś śliczna. - Powiedział, kompletnie ignorując Jej wcześniejsze pytanie. - Ja tu naprawdę się poważnie zastanawiam nad systemem planetarnym i tym, gdzie podział się nasz księżyc, a ty tutaj mi mówisz…- …że jesteś śliczna. - Dokończył za nią, gładząc dłonią chłodny policzek. Przesuwając po chwili swój dotyk na Jej nagie ramie, pod opuszkami palców poczuł dreszcze i gęsią skórę, która zawitała na jej skórze. - Zimno ci? - spytał. - Nie… Nie jest mi…- Jest. Chodź tutaj – zażądał subtelnie i ściągając z siebie ciepłą bluzę, nałożył ją wkrótce na chłodne ciało blondynki, szczelnie zapinając zamek pod samą szyję. Kładąc się po chwili ponownie na kocu, pociągnął Ją za sobą, pozwalając skryć się w bezpiecznych i ciepłych ramionach. 2/2

  Widzisz Wielki Wóz?   zapytała.    Widzę – odpowiedział  po sekundzie ponownie spoglądając na Jej profil. Ucałował Jej głowę  uśmiechając się pod nosem.    Mały Wóz też jest. O tam – wskazała po raz kolejny  po chwili opuszczając swoją rękę  której dłoń ułożyła na swoim brzuchu. Ponownie poczuła  jak szatyn całuje Ją w bok głowy.   Zastanawiam się  gdzie jest księżyc…  Czy to ważne?   Powinien gdzieś tu być  a go nie ma. Nie sądzisz  że to dziwne?   pytając  odwróciła się w stronę chłopaka  przekręcając się na brzuch  który dotykał wygrzanego miejsca Jej pleców.   1 2

alcoholicsmile dodano: 27 maja 2012

- Widzisz Wielki Wóz? - zapytała. - Widzę – odpowiedział, po sekundzie ponownie spoglądając na Jej profil. Ucałował Jej głowę, uśmiechając się pod nosem. - Mały Wóz też jest. O tam – wskazała po raz kolejny, po chwili opuszczając swoją rękę, której dłoń ułożyła na swoim brzuchu. Ponownie poczuła, jak szatyn całuje Ją w bok głowy. - Zastanawiam się, gdzie jest księżyc…- Czy to ważne? - Powinien gdzieś tu być, a go nie ma. Nie sądzisz, że to dziwne? - pytając, odwróciła się w stronę chłopaka, przekręcając się na brzuch, który dotykał wygrzanego miejsca Jej pleców. 1/2

Nie rozumiała własnego serca  które kiedy znalazł się przy niej  kiedy poczuła zapach jego skóry i perfum  kiedy dotknął dłonią skrawka jej ciała  biło  ociekając ciepłem  które wypełniały włókna całego jej ciała.

alcoholicsmile dodano: 27 maja 2012

Nie rozumiała własnego serca, które kiedy znalazł się przy niej, kiedy poczuła zapach jego skóry i perfum, kiedy dotknął dłonią skrawka jej ciała, biło, ociekając ciepłem, które wypełniały włókna całego jej ciała.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć