 |
|
chcę
wplatać palce w Twoje włosy
znaleźć wgłębienie w szyi
gdzie stłumionym szeptem
serce zaprzecza ustom
chcę
Twoje imię z gwiazdami zmieszać
z krwią
być w Tobie
nie być z Tobą
zniknąć
jak kropla deszczu którą wchłonęła noc
|
|
 |
|
Dyskretnej troski trzeba mi.
|
|
 |
|
I nie odgadłbyś ile sprzeczności się w niej mieści. Ile siły, ile łez. Niezdecydowanego zdecydowania. Skrytych sukcesów, niewypowiedzianych życzeń.
|
|
 |
|
Jeżeli mnie kochają, to przecież nie za coś, nie za osiągnięcie, a za sam fakt istnienia.Nikomu nie muszę udowadniać, że muszę tu być. Ci, którzy naprawdę kochają, kochają zawsze i nigdy Cię nie opuszczą. Tak jest z przyjaźnią
|
|
 |
|
Najgorsze jest chyba to, że ja nie umiem być taką zimną suką i w pewnym momencie zaczyna mi zależeć. Bardzo szybko zaczyna mi zależeć. Zaczyna mi zależeć i zapominam o wszystkim, co ten ktoś mi zrobił, wystarczy żeby był miły przez jeden wieczór - true story.
|
|
 |
|
Przejrzyj na oczy! Bo zmieniasz się pod wpływem chwili i ludzi, których spotykasz przypadkiem.
|
|
 |
|
nienawidzę ludzi za każde kłamstwo które musiałem połknąć żeby teraz nim rzygać.
|
|
 |
|
Rozczochrane włosy , zaspane oczy. Pierwsze uderzenie słońca wchodzące przez okna , ciepły podmuch letniego wiatru , jego ręka obejmująca mnie przez całą noc, jego przyśpieszony oddech. Uśmiecham się lekko pod nosem , odgarniam delikatnie kołdrę. Próbuje wstać cicho aby go nie obudzić, oczywiście moje kulawe nogi przewracają lampke , potykają się o dywan. Słysze jego śmiech. Zostaje porwana spowrotem do łóżka " Nie wypada tak wstawać bez buziaka maleństwo " - moje szybsze bicie serca . |rastaa.zioom
|
|
 |
|
Nie wiem dobrze, co to jest, ale siedzi wewnątrz mnie jak drzazga.
|
|
 |
|
jebana nadinterpretacja nieistotnych spojrzeń.
|
|
 |
|
Wiem, że mam kapryśne serce i trudne do zniesienia, zabłąkane spojrzenie
i przeciążenie w głowie
|
|
|
|