 |
|
spójrz mi w oczy i powiedz mi , że mnie nie kochasz . pokaż mi , że to już naprawdę koniec . raptownie .
|
|
 |
|
moim sercem szarpie samotność . mocno i boleśnie . proszę , wróć już i mnie przytul . raptownie .
|
|
 |
|
' spójrz mi w oczy ' szepnęła . z trudem uniósł ciężką głowę . szarpały nim sprzeczne uczucia . była przy nim zawsze . kochała go na dobre i złe . od piaskownicy . brali miliony ślubów , żadne nie poszło nigdzie bez drugiego . nawet teraz gdy stoczył się na dno , kiedy narkotyki i alkohol wyniszczyły jego życie i ciało . ona tu była . przytulała , pocieszała . nie wiedział jak jej dziękować , jak się z nią pożegnać i powiedzieć , że zobaczą się kiedyś w niebie , żeby była szczęśliwa i mówiła do nieba , uśmiechała się do niego bo będzie gdzieś tam z góry pilnował jej szczęścia . raptownie .
|
|
 |
|
* Zdrowie kochających nas facetów.
- Czyli nie pijemy ?
|
|
 |
|
Mam płakać? nie te lata, nie ten czas... nie przez Ciebie!
|
|
 |
|
i znowu wjeżdżamy sobie na psychiki , znów krzyczymy jak bardzo się nienawidzimy , znów widok twojego cierpienia przyprawia mnie o mdłości ale mimo wszystko robię to dalej , wytykam Ci każdy nawet najmniejszy błąd , oskarżam Cię o wszystko , winię , nie przyjmuję kontrargumentów , a Ty ? Ty robisz to samo , nie jesteś wcale lepszy.Przypinasz mi łatkę tej złej , wrednej bezuczuciowej suki. Jesteśmy toksyczni , ja , ty , cały nasz związek. I po raz kolejny dostajesz w twarz tym samym pierścionkiem , który za kilka godzin znów włożysz mi na palec nie mówiąc już właściwie nic. Bo później już po wszystkim, po burzy naszych chorych emocji nie ma już słów jest tylko cisza , cisza która wyjaśnia wszystko , cały ten burdel w którym żyjemy. Kochamy się , jesteśmy swoim powietrzem ale boje się że pewnego razu najzwyczajniej w świecie zabraknie nam siły / nacpanaaa
|
|
 |
|
nie jestem idealna . nawet do tego nie dąże . jestem jaka jestem . egoistka bez uczuć . nic na to nie poradzę . nie podoba się ? Spierdalaj .
raptownie .
|
|
 |
|
nigdy świadomie mnie nie krzywdził , nie zdradził , kochał mnie do końca , nigdy nie oszukał . i mimo tego , że mnie rzucił , że tak skrzywdził moje serce jestem mu wdzięczna , że do końca był fair i nawet teraz potrafi spojrzeć na mnie i powiedzieć mi ' cześć '. nie dotyka mnie by nie wywołać niepotrzebnych uczuć . ale potrafi mnie szanować . i to jest prawdziwy mężczyzna . nie Chuj który udaje że mnie nie zna , nie widzi . raptownie .
|
|
 |
|
gdyby tak można było wymazać gumką uczucia z serca . ale uczuć nie pisze się ołówkiem tylko grubym markerem . raptownie .
|
|
 |
|
chciałam się już pożegnać . nie robiłam sobie nadzieji na jakikolwiek pocałunek chociaż przez chwilę dotykał mnie inaczej niż zwykle , niż ktokolwiek inny . kiedy już miałam odchodzić pociągnął mnie za rękę i pocałował namiętnie . ' chyba nie miałaś zamiaru odejść bez pożegnania ' szepnął wtulając się w moją szyję i wdychając delikatny zapach . raptownie .
|
|
|
|