 |
|
Utopić chcą ją w morzu zawiści .
|
|
 |
|
Zdezorientowanym wzorkiem błądzi po niebie szukając punktu zaczepienia,nie znajduje go,gdy ja,bez zawahania opuszkiem palca muskam Jego policzek jako sygnał,by spojrzał w moje oczy.Niemym krzykiem źrenic błagam Go,by Jego źrenice nie pozostawały tak obojętne,moje łzy na policzkach stygną,zamraża je chłód gdy On nadal nie wypowiada żadnych słów.Zapomniana ja,wymazana z Jego życia moja osoba,postać nadal trzymająca na dłoniach swoje serce rwące się do Niego,bezskutecznie tkwiące w miejscu,ja stojąca wspólnie z nim na skrzyżowaniu ulic tak bezradna,że nawet najdrobniejsze drgnięcie kącików ust i minimalny haust powietrza zadaje ból,drażniąc puste miejsce po mięśniu,który zamarza na moich dłoniach,na Jego oczach,a mimo to ono tętni nadal chcąc do Niego,by czuć się przy Nim tak bezpiecznie jak dawniej.Jego usta składają się w uśmiech,kciukiem ściera ze mnie kostkę łzy,szepcząc że nigdy mnie nie zapomniał,a serce wyciągnięte na dłoni,znów będzie przy Nim pod warunkiem mojego bycia obok.
|
|
 |
|
Za bardzo go pragne, za bardzo mi zależy na tym żeby tutaj był i za bardzo chce żeby ta kolejna wiadomość przychodządza na mój telefon była właśnie od niego.Dlaczego wszystko co związane jest z nim chce za bardzo? / bo-ja-ciebie-chce
|
|
 |
|
To nic, to tylko kolejny raz kiedy Cię zawiódł, cii, cii, już dobrze, znowu wmawiaj sobie, że będzie lepiej, że on zrozumie i dojrzeję. Śpij, śpij mała dziewczynko, przecież znasz już ten ból./esperer
|
|
 |
|
Chciałabym wiedzieć jak to jest być gdzie indziej, robić co innego i być kimś znacznie innym. Chciałabym obudzić się gdzieś dalej, w nieswoim łóżku, w nieswoim domu ale obok kogoś, kogo każdy detal znam jakby na pamięć. Nie martwić się o jutro zwyczajnie biorąc pod uwagę tylko dzisiejszy dzień. Zatracać się w chwilach i ich tak nienaturalnym zapachu. Żyć tymi chwilami. I posiadając obok bijące serce tego człowieka, zostawić całą resztę daleko za sobą. Czyste powietrze. Marzenia stają się tak bliskie, a promienie porannego słońca delikatnie pieszczą chłodne policzki. Odczuwalnie swobodny oddech na karku i znany kształt ust muskający skórę. Wskazówki zegara stają w miejscu, a czas przestaje tworzyć istotną podstawę. Teraz, w tej chwili i w każdej następnej, jesteśmy by być, jesteśmy dla siebie. / Endoftime.
|
|
 |
|
Proszę.. Poświęć mi chwilę swojego cennego czasu. Chociażby pięć minut. Zatrzymaj się w tej codziennej gonitwie, przytul, zapewnij, że jesteś, że podasz mi dłoń i podniesiesz z gleby..
|
|
 |
|
Chcesz wiedzieć co u mnie? Usiądź. Opowiem Ci o bólu całego ciała, o bólu serca, bólu duszy. Opowiem o nieprzespanych nocach, o niespełnionej miłości, o smutku i niekończących się łzach spływających po mojej twarzy. Powiem o tysiącach upadków, o nieumiejętności podnoszenia się z gleby. O zaufaniu, zawiści, tęsknocie. Opowiem Ci o dnie, na którym leże..
|
|
 |
|
A ostatnio potrzebuje tylko rozmowy. Jednej cholernej szczerej rozmowy.. Nawet tyle nie potrafisz, nie chcesz mi dać..
|
|
 |
|
Coraz częściej nad ranem, w mojej głowie pędzą myśli
Zbyt wiele się zdarzyło odkąd ostatnio gadaliśmy/ Pezet
|
|
 |
|
Po raz kolejny sprawiłeś mi ból. Znów powiedziałeś kilka słów za dużo, zbyt dobitnie. Znowu Cię usprawiedliwiłam obwiniając siebie. Mimo, że wszyscy mówią, że nie zasłużyłeś ja oddam za Ciebie życie. Zawsze..
|
|
 |
|
A najbardziej ranią najbliżsi..
|
|
 |
|
I wiesz.. Chciałabym choć raz usłyszeć, że mnie kochasz. Chciałabym choć raz poczuć się bezpieczna. Chciałabym uśmiechnąć się bez przymusu, całą sobą, nie na pokaz..
|
|
|
|