 |
|
Ciągnie do złego tych, co są w niebie a sznur grzeszników u nieba bram
może patrzysz na kurwę, myślisz-to kurwa,a sam jesteś kurwą dla kogoś tam,z wielką chęcią stu rozbójnikom dałaby dupy niejedna z dam
|
|
 |
|
Szanuj sobie to co masz, nie patrz na innych. Jesteś szczęściarą dziewczyno!
|
|
 |
|
I trudno mi się przyznać, że to wszystko traci sens, gdy Ciebie nie ma.
|
|
 |
|
Czasem mam taką ochotę, żeby to wszystko zostawić w grę nie wchodzi tu naprawa tego nie da się naprawić myśli głowę ogarniają, żeby uciec stąd na chwilę wyjechać byle gdzie i poczuć, że ja żyję mam taki plan, takie jedno mam marzenie zwiedzić cały świat zanim pójdę w zapomnienie.Czasem mam taką ochotę, żeby to wszystko zostawić w grę nie wchodzi tu naprawa tego nie da się naprawić myśli głowę ogarniają, żeby uciec stąd na chwilę wyjechać byle gdzie i poczuć, że ja żyję mam taki plan, takie jedno mam marzenie zwiedzić cały świat zanim pójdę w zapomnienie.
|
|
 |
|
Skradasz mi serce, za każdym razem, kiedy się uśmiechasz.
|
|
 |
|
Nie chcę słyszeć pustych słów o gwarancji, chcę gwarancji, że słowa mają moc.
|
|
 |
|
Ciekaw jestem, jakie to korzyści mamy z lądowania człowieka na Księżycu, jeśli my sami nie potrafimy żyć tu, na tej ziemi? | Anthony de Mello
|
|
 |
|
nie pal jana jestem sama ty możesz to zmienić
|
|
 |
|
(...)Mnie trzeba strasznie, bez pamięci kochać i trzymać z całej siły. Inaczej nie ma mnie.
— Stanisław Ignacy Witkiewicz
|
|
 |
|
Chciałem dać Ci tony szczęścia, bo zasługiwałaś na nie,
Mówię szczerze, bo Ci obiecałem, że Cię nie okłamię
Ty mi nie. Dlaczego? No to wiem, dopiero teraz
Zastanawia mnie, w którym momencie przestałaś być szczera
Ja zawsze mówiłem prawdę, Ty zmyślałaś wersje własną
Miałaś być pierwszą na stałe, i to było pierwsze kłamstwo
Mówiłaś, że nie odejdziesz. Uwierzyłem Ci, no jasne..
|
|
 |
|
Wcześniej potrafiłam płakać, ba, wyć z bólu. Chwytać do ręki poszczególne rzeczy i rzucać nimi o ścianę, a zaraz później uderzać o nią własnymi dłońmi. Źle znosiłam każde wspomnienie o nim, Jego kłamstwach, złamanych i niedotrzymanych obietnicach. Teraz jest trochę inaczej. Staram powstrzymywać wszystkie swoje emocje, wychodzę na balkon, zapalam papierosa i ze spokojem patrzę w niebo. Może to wcale nie pozwala mi zapomnieć ale uczy sobie z tym radzić, chociaż trochę.
|
|
 |
|
nie wiem, naprawdę nie wiem już nic. tak często ludzie pytają mnie o coś a ja jedyne co potrafię to spojrzeć na nich bez słowa i wzruszyć ramionami. nie potrafię określić czy jest mi smutno, czy jest mi wesoło a czy może czuję się dobrze lub źle. żyję, oddycham i jakoś w miarę funkcjonuje bo wiem, że tego wymagają ode mnie inni. nie chcę płakać a może już nawet nie potrafię. czekam na coś, nieustannie czekam na coś ale sama nie wiem na co.
|
|
|
|