 |
|
Liczę się dla Ciebie jeszcze?
|
|
 |
|
i zrozumiałam że miłość przegrała zostały wspomnienia nie będę nic zmieniać ; /
|
|
 |
|
kocham uda się choć czeka wiele przeszkód! ♥
|
|
 |
|
" kochanie to ja zawsze wszystko zjebie robię głupie jazdy
o nic i rozjebie wszytko w gniewie.
przy tobie jestem w niebie choć powinnaś mnie zostawić
wierze w Ciebie wierze lecz czasem nie daje sobie rady
wtedy zachowuje się jak pieprzony głupi palant"
|
|
 |
|
"Zazdrośc prędzej czy później wygrywa z zaufaniem."
|
|
 |
|
/.Siedzę, w oczach łzy. Czemu nie lecą? Stoją w miejscu? W sumie tak jak ja, utknęłam tu. Nie wiem gdzie wyjście. Czy krzyczeć "pomocy" czy warto? Nikt nie słyszy, ludzie są głusi. Jak nie pokażesz to nie zrozumieją. Oni też stoją w miejscu niczym Statua Wolności. Czemu? Ludzie żyją, jak by nie żyli. Co jest nie tak? Czy moja wyobraźnia płata mi figle? Czy to realia, których nie widzimy? .// chomciaa
|
|
 |
|
Powiedz mi tylko jedną rzecz. Jedną. Czy gdyby On nagle stwierdził, ot tak, z dnia na dzień, że kocha kogoś innego i że to ona, ona, a nie Ty, że z nią, z nią, przyszłość, marzenia i wyobrażenia i plany i wszystko, wszystko czego Ty zawsze od niego chciałaś, powiedz mi, odpuściłabyś, ot tak ? Przedłożyłabyś własne szczęście, nad jego szczęście ? Kochasz go tak, że jego "ja" jest ważniejsze od Twojego ? I czy to jest, jest na tyle silne, że byłabyś w stanie pojawić się na Jego ślubie ? Patrzeć, słyszeć, jak przysięga miłość, szczęście i wierność tej, która jeszcze kilka lat temu, miała być Tobą i nie umierać z bólu ? Więc jak ? Nadal twierdzisz, że kochasz bezgranicznie ? Let's face it. To się nie zdarza. Nikt tak nie potrafi.//niecalkiemludzka
|
|
 |
|
nie musisz mi mówić,jak bardzo jest ci przykro.
|
|
 |
|
Wychylasz się nieco i spoglądasz w przód. Tak, to Twoja przyszłość. Uśmiechasz się i zaciskasz swoje palce nieco mocniej na Jego dłoni. - Jesteś, jesteś tam! - krzyczysz Mu do ucha z wyraźną ulgą na twarzy. Siedzicie we własnym pociągu, który wciąż gna na przód. Czasem występują sprzeczki i wtedy - zmieniacie wagony. Rozdzielacie się na moment, puszczacie swoje dłonie, ale mimo tego, że osobno: to tak naprawdę przez cały czas razem. Nie możecie dopuścić, aby wtedy, gdy ktoś rzuci przeszkody na drogę - doszło do rozpadu serc. Aby Wasze życie zmieniło drogi i rozjechało się w dwie różne strony świata. Rzeczywistość potrafi być brutalna, wypełniona tłumem ludzi, którzy lubią wciąż coś burzyć zamiast budować. Sęk w tym, aby walczyć o siebie nawzajem do upadłego - nawet, gdy rozleje się potok, raniących słów, powróci przeszłość, teraźniejszość wbije parę sztyletów w klatkę piersiową - walczcie o Waszą przyszłość. /happylove
|
|
|
|