 |
|
a kiedy cie poznałam, pojawiły się problemy. te kilka minut mojego życia podziałały na przyszłość jak przewracająca się kostka domina.
|
|
 |
|
i może popełniła wiele błędów. ale wszystkie sięgały korzeniami jednego- ciebie.
|
|
 |
|
a nastroje zmieniały jej się co dzień. raz za nim tęskniła, a po upływie doby klęła jaki to drań.
|
|
 |
|
tkwiła w nicości. ten stan ją dobijał, czuła jak swędzi ją dusza. zaczęła snuć różne plany, wywody. stworzyła sobie sama wyimaginowane problemy. chciała pozbyć się uczucia, że jest pusta w środku.
|
|
 |
|
wszystko w okół niej ociekało słodyczą, słodkie pary tulące się w szkolnych kątach, milusie buziaczki w opisach, a jej się rzygać chciało patrząc na to wszystko. załamywała głowę widząc jak ludzie w jej czasach odbierają miłość
|
|
 |
|
pozostało mi archiwum gg, którego nigdy nie odważe się usunąć. rozmowy, które są dla mnie jak, miód na serce, jak bodziec, który pobudza wszystkie wspomnienia. wiem, że nie powinnam, ale czytam je o jakiś czas. są tam zdania, które odrywają mnie od rzezywistości .
|
|
 |
|
i bywały dni kiedy wszystko ją drażniło, a złość odbierała możliwość normalnego, racjonalnego myslenia i chęci do życia.
|
|
 |
|
Uwierz , że mimo wszystko , nigdy nie bedziesz mi obojętny.
|
|
 |
|
miałam pierdolić wszystko. zgodzić się na związek z najlepszym kumplem. i akurat mijałam Twój dom, zapaliło się światło w Twoim pokoju. I nie wiem czemu wróciło wszystko, i kumpel został 'przyszłym niedoszłym' , bo mam w głowie Ciebie.
|
|
 |
|
chłop nie pół-debil, jeśli zechce się skontaktować, to nawet kabel telefoniczny z czasów II wojny odkopie w lesie, a bedzie miał jak się dodzwonić.
|
|
|
|