 |
|
pierdole w chuj Twój język słaby, ja mam swój rap i kurwa zasady!
|
|
 |
|
a jak dorosnę, chcę być kimś i niczego się nie bać, i zajebać dresowi który wrzucił mojego misia do kałuży.
|
|
 |
|
I want to be Barbie. That bitch has everything!
|
|
 |
|
i życie potrafi być piękne nie tylko po procentach, chociaż nie zaprzeczam, że też lubię taki rodzaj piękna.
|
|
 |
|
zatańczyłeś na moich emocjach.
|
|
 |
|
szczęście zamieniło się w nieznośną ciecierpliwość, która przyprawiała mnie o zawrót głowy.
|
|
 |
|
zatrzymałam przez chwilę wzrok na jego twarzy i natychmiast zapomniałam, co miałam powiedzieć.
|
|
 |
|
to znikanie jest podobne do pustyni. wiatr przynosi piasek z czterech stron świata i tworzy z niego pagórki, pomarszczone wydmy, potem stopniowo wygładza ostre krawędzie i szlifuje kształty, tylko po to by je ostatecznie unicestwić. tak właśnie dzieje się ze mną.
|
|
 |
|
mam świadomość tego, że ścieżki wspomnień zanikają, że nie umiem ich odnaleźć.
|
|
 |
|
znalazłam. latacg od czasu, kiedy widziałam cię po raz ostatni zrozumiałam i znalazłam odpowiedź. to, że nam nie wyszło nie było naszą winą. to los nie mógł na to pozwolić. na świecie nie mogą istnieć ideały, więc i nasz związek nie ma prawa istnieć. a może... do zobaczenia w niebie, kotku.
|
|
 |
|
pamiętam. ale kiedy wypowiadam te słowa na głos i słyszę ich echo gnijące w zakamarkach domu, zdaje sobie sprawę, że to nie prawda. wcale nie pamiętam, nie potrafię.
|
|
 |
|
nie łamała się. pocieszało ją to, że nie zabrali jej jednej rzeczy w którą nadal mogła ucieć, w której mogła się schować. nie zabrali jej książek, opowieści o czymś co choć przez chwilę mogło stać się jej życiem.
|
|
|
|