 |
|
pale papierosa i patrze w twoje oczy myśląć, że to piekło w mojej głowie nigdy się nie skończy..
|
|
 |
|
Nagle poczuła, ze do oczu cisną jej łzy. Niezależnie od tego, w która stronę się obróciła, natrafiała na mur.
|
|
 |
|
Nie wierzę w miłość, ale lubię mieć kogoś obok.
Kogoś, kto myśli, że to co do mnie czuje, to miłość.
|
|
 |
|
Usiadł koło niej i zapytał:
- Co to za łomot?
Ona spojrzała na niego nieśmiało i rzekła:
- ...to moje serce...
|
|
 |
|
Codziennie upycham tysiąc słów pod poduszką i zalewam łzami. Codziennie duszę się miłością i Nim
|
|
 |
|
-Kocham cię jak stąd do księżyca - wyszeptała i zamknęła oczy.
-Ach, to daleko - przyznał.
-To bardzo daleko, ale to bardzo daleko. - Pochyliła się nad nim i pocałowała go na dobranoc. On położył się bardzo blisko, tuż obok, i wyszeptał z uśmiechem:
-A ja ciebie kocham jak stąd do księżyca ... ... I Z POWROTEM.
|
|
 |
|
robimy ogieeeń .xD
let it rock .
let it rock .
let it rock .
|
|
 |
|
prawda boli, bez aureoli, ciężko szczęście dogonić i tak los, charakter szkoli.
|
|
 |
|
Pragnąłeś mnie poniżyć, pokazać jak mało znacze, manipulować mną? Pamiętam, ale dziś jestem obojętna, bo tak jest mi dobrze...
|
|
 |
|
zbierając siły po całonocnym płaczu poczłapała do kuchni. chwyciła za kubek wrzucając do niego torebkę melisy - podobno uspokaja. obserwując parującą wodę z czajnika myślała o tym jak miło byłoby, gdybyś i Ty wyparował. z jej głowy. dość już miała gigantycznych worów pod oczami z niewyspania, zapuchniętych oczu i rozwalonych zdjęć z wakacji. dosyć miała prowadzącego wiadomości noszącego Twoje imię i siedmiolatka pod oknem krzyczącego Twój pseudonim. dosyć miała stawiania po raz setny wody na gazie, bo ta zawsze zdążyła wystygnąć, gdy o Tobie myślała. nieprzytomnym wzrokiem spojrzała na czajnik w swej dłoni. znów chuj strzelił gorącą herbatę.
|
|
 |
|
Gdy ktoś kocha różę, której jedyny okaz znajduje się na jednej z milionów gwiazd, wystarczy mu na nie spojrzeć, aby być szczęśliwym. Mówi sobie: „Na którejś z nich jest moja róża...”.
|
|
 |
|
A jeśli pewnego dnia będę musiał odejść ? - spytał Krzyś, ściskając Misiowi łapkę.- co wtedy ?- nic wielkiego. - zapewnił go Puchatek. Posiedzę tu sobie i na Ciebie poczekam. Kiedy się kogoś kocha, to ten ktoś nigdy nie znika, tylko siedzi gdzieś i czeka na Ciebie...
|
|
|
|