 |
|
Miłość odbiera rozum tym, co go mają..
|
|
 |
|
-Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki.. -Ale ja z niej nigdy nie wyszłam! Zawsze, gdy byłam już przy brzegu to on chwytał mnie za nogę i wciągał do niej ponownie..
|
|
 |
|
Przestajesz mnie fascynować, zaczynasz wkurwiać.!
|
|
 |
|
- To ja powinnam być smutna.... - Dlaczego? Ja przecież też... - Dlaczego? Dlatego, że mieliśmy rano porozmawiać... Najpierw mnie całujesz, a potem masz gdzieś i się nie odzywasz... - Bo już sam nie wiem co mam robić. Sytuacja mnie przerosła. Nie wyobrażam sobie żebyśmy mogli za rączkę w szkole chodzić... - No tak, co by koledzy w szkole powiedzieli!? Tego się boisz... - Nie. Nie o to chodzi... - Tylko? - Nie wiem czy dorosłem do tego. Nie chcę się jeszcze w nic angażować... - ... - I nie wiem czy Cię nie uraziłem? - Nie no coś ty... To tylko pocałunek był, tak? Czym tu można urazić... ;( - No właśnie... Co ja mam teraz zrobić? - Powiedz mojemu sercu żeby Cię nie kochało, moim oczom żeby nie płakały, a moim uczuciom żeby sobie odpuściły... - Wątpię żeby posłuchały... - Głupie serce, głupie łzy, głupie uczucia...
|
|
 |
|
a wieczorami siadam na parapecie swojego pokoju. odpalam papierosa, wlewam dumę do rynny lub po prostu wyrzucam przez okno, płaczę, usprawiedliwiając się przy tym, że gdybyś teraz przypadkiem przechodził tu obok to powiedziałabym Ci całą prawdę..
|
|
 |
|
i co . zostały żyletki . amfa . alkohol . choleera ! wszystko to po to, aby choc na chwilę o Tobie nie myślec . ` - bezsensuu .. to też nie działaa '
|
|
 |
|
Wiesz.. chciałabym doczekać dnia kiedy wstanę , wyjdę na ulicę i spojrzę na Ciebie. Ale spojrzę tak inaczej. Nie tak jak teraz. Spojrzę normalnymi oczami a nie takimi które przykrywa miłość. Podniosę do góry rzęsy i nie poleją się łzy rozpaczy. A serce nie będzie bić mocniej. I ręce będą mogły opanować drżenie. Chciałabym spojrzeć nie jak zauroczona dziewczyna ale jak zwykła Twoja koleżanka. A jeszcze bardziej chciałabym doczekać takiego dnia kiedy zobaczę Ją i Ciebie i się uśmiechnę. Ale nie tak sztucznie , na pokaz. Ale prawdziwie. Prawdziwy uśmiech, bez bólu. Tak. Chciałabym doczekać takich czasów.
|
|
 |
|
i co mam ci napisać ? . że tak bardzo tęsknie ? . że analizuję wszystkie wspólne chwile ? . że tak bardzo tęsknie za czasami , kiedy udawałam obrażoną , a ty bez słowa przytulałeś mnie najmocniej jak umiałeś i czekałeś , aż mi przejdzie ? . że wciąż powtarzam sobie w głowie nasze ostatnie zdania ? . że żałuję tego , co się stało ? . że .. że cię kocham ?.
|
|
 |
|
`wiesz? ona Cię kochała. byłeś dla niej numerem jeden, tym cholernym oczkiem w głowie. Jej chłopczykiem bez wad, za którego oddałaby życie. Jednak idealny chłopczyk okazał się fałszywym dupkiem. Który korzystając z pierwsze lepszej okazji poszedł do innej, nie zastanawiając się nad tym, co ona będzie czuła, że ból wyżre wnętrze jej serca.A ona, ona myślała, że to wszystko przez nią. '
|
|
 |
|
- To dupek ! - ..ale jaki przystojny
|
|
 |
|
Nie ważne są żadne słowa, nasza miłość jest piękna. Nie liczy się nic, liczą się przyspieszone tętna
|
|
 |
|
Najbardziej brakowało mi twojego milczenia.
|
|
|
|