 |
|
Jaka to oszczędność czasu zakochać się od pierwszego wejrzenia.
|
|
 |
|
Kocha się nie za cokolwiek, ale pomimo wszystko kocha się za nic.
|
|
 |
|
czysty przykład na to, że można liczyć na człowieka.
jesteś taka słodka, taka piękna, uśmiechnięta, jak po wypaleniu skręta.
kocham cię, chciałbym powiedzieć tobie, że, bardzo kocham cię, i mam nadzieję, że ty o tym wiesz.
po prostu ze mną bądź, nie zawiodę, obiecuję.
kocham cię, bądź mym oparciem, inspiracją.
weź mocno mnie obejmij, jakby świat miał dziś się skończyć, ja chwycę cię mocniej i przytulę weź mnie dotknij.
co chcesz mi udowodnić swoimi dennymi tekstami? że IQ może być ujemne?
tamten dzień rozdzielił nas na zawsze.. tamten dzień oszukal moją wyobraźnię.. jeden ruch, rozdzielił nas na wieki.. jeden gest, był niepotrzebny nie zaprzeczysz..
jak mogłam zapomnieć, że mam chłopaka?
miałeś rację wybierając ją. ja teraz mogę żyć, a ona dławi się tobą. dziękuję.
mam pełen słoik słonych wspomnień o tobie.
nie ważne, co było.
kocham ciebie i patrzę na ręce, chwile miłe i nie ma ich więcej.
|
|
 |
|
potęguję twe emocje, ty wariujesz, pragniesz jeszcze
|
|
 |
|
jesteś moim tlenem, który wciągam, gdy cię czuję.
|
|
 |
|
– obraziłaś się? – nie widzę kogoś na tyle ważnego, żebym się mogła porządnie obrazić, a na byle kogo się nie obrażam, bo po co?
|
|
 |
|
i w końcu to całe 'szczęście' zaczęło mi się wylewać oczami.
|
|
 |
|
każdy mi wmawia, że ten się patrzy, tamten uśmiecha, ale na cholerę mi to wszystko.. ja chcę tylko jego, a on nawet nie wie, że istnieję.
|
|
 |
|
i tylko Bóg widzi jak zasypiam mokra od łez.. z prośbą na ustach..
|
|
 |
|
słyszałam, że się na mnie patrzysz.
|
|
 |
|
czarna kawa z cukrem, histeryczne zapędy i papieros jeden za drugim. niemiłosiernie ciągnący się czas, powrót do domu, zebranie z podłogi ubrań, tabletka uspokajająca. nie jestem pewna, czy o takie życie mi chodziło..
|
|
 |
|
uwielbiam cię jak za dużo wypijesz, wtedy mogę się do ciebie dostawiać bez opanowania, nic mnie nie powstrzymuje, bo wiem, że tego mocno chcesz
|
|
|
|