 |
|
Pijmy.. pomóżcie zapić mi tą miłość. / slonbogiem
|
|
 |
|
To nigdy nie odejdzie. Myślałam, że umiem wstać, chodzić, że potrafię żyć, ale myliłam się. Nigdy nie będę już tą samą osobą, nie pociągnę już za sobą fali radości nawet jeśli będę chciała. W moim sercu wyryto dziurę której nie da się zaszyć żadną nicią. Bólu się nie zapomina, osobista tragedia pozostaje nią nawet gdy człowiek kogo się ona tyczy nic już nie znaczy i liczy się ktoś inny. Słowa "nie mogę zostać" usłyszane gdziekolwiek wprawiają w osłupienie, za dużo przypominają, zbyt bolą by umieć pozostać z uśmiechem na twarzy i odejść dalej. Nawet gdy Kochasz jest ciężko na wspomnienie tego co się przeszło. Nawet gdy minie rok wspomnienie tego dnia nie przestaje boleć bo wtedy ktoś rozdarł twoje serce i odrzucił podarowaną z nadzieją duszę. Zbiegi okoliczności przywołują wspomnienia w których tak bardzo chciałaś być z nim nie myśląc o cenie tego. Mimo starań łzy będą lecieć, nie zapomnisz, nie wstaniesz./bekla
|
|
 |
|
Jeżeli chociaż jeden jedyny raz zwątpiłeś w naszą miłość - zakończ to. Nie pozwól bym rozkochała się w Tobie bez pamięci i nie potrafiła funkcjonować bez Twojej obecności. Przecież wiadome jest to, że po pewnym czasie zrozumiesz, że to nie miało sensu skazując mnie na jeszcze większe cierpienie niż wtedy kiedy odszedłbyś mając po raz pierwszy taką myśl.. / slonbogiem
|
|
 |
|
Jak dobrze, że przyszły piątek wypada w środę !
|
|
 |
|
tak często Cię widzę, choć tak rzadko spotykam.
|
|
 |
|
"-Wznieśmy toast!
-Za niewypowiedziane myśli, za zbyt skomplikowane słowa...
-Za niespełnioną miłość?
-Dokładnie."
|
|
 |
|
Ty jesteś taki ślepy, że gdyby nawet miłość wyskoczyła z krzaków i kopnęła cię w dupę, to i tak byś jej nie zauważył.
|
|
 |
|
I odeszła myśląc, że będzie szedł za nią.
On stał i patrzył jak odchodzi.
|
|
 |
|
Chciałabym żebyś kiedyś, gdy się spotkamy pomyślał: *kurwa, szkoda że z niej zrezygnowałem*
|
|
 |
|
Szkoda że jakoś wcześniej nie powiedziałeś, że to dla zabawy.
Może bawiłabym się równie dobrze jak Ty.
|
|
 |
|
Możesz rozebrać kobietę i zobaczyć jej ciało ubrane tylko w światło księżyca.
Lecz nigdy nie rozbierzesz jej na tyle, by zobaczyć jej nagie myśli
|
|
 |
|
I tu nie chodzi nawet o to czy się gniewam. Nie gniewam się. Ja tylko czuję się jak oszukane dziecko, któremu obiecali lizaka, a potem mu go pokazali i powiedzieli że nigdy go niedostatnie.
|
|
|
|