 |
|
To dlatego warto się czasami rozstawać.
Żeby nauczyć się tęsknić.
|
|
 |
|
Gdy usłyszał jej głos,zrozumiał,co czuje w ostatniej sekundzie człowiek uratowany przed utonięciem.Przypływ uczuć,który go ogarnął,aż go przeraził.
|
|
 |
|
Już dosyć spania samotnie w łóżku,w którym świetnie mieszczą się dwie osoby
|
|
 |
|
Zmywam teraz jego niedawny dotyk
przygotowując się na inny.
|
|
 |
|
Przedłużanie słodkiej namiętności.
|
|
 |
|
Decyzja gotowała się między sercem, a krtanią,słowa były już gotowe,wypowiedzenie ich byłoby kwestią zaledwie chwilki.
|
|
 |
|
Kochanie,to do niczego nie prowadzi.Jest tak,jak mówisz: to, co się stało,jest nie do pojęcia.Było nie do pojęcia wtedy i jest teraz.Nic ci nie da rozgrzebywanie tego,nie rozumiesz? Musimy iść do przodu z tym,co nam zostało,skupić się na czymś innym...jeśli kiedykolwiek dowiemy się dlaczego stało się tak, a nie inaczej,to nie dlatego,że sami coś ustalimy albo nie ustaliliśmy.Musisz spożytkować energię na posuwanie się do przodu, a nie do tyłu.
|
|
 |
|
Chciałam tylko powiedzieć dobranoc.
I przypomnieć Ci,że jestem.
|
|
 |
|
To by jej odpowiadało.
Gdyby to wszystko było starym filmem,który w każdej chwili można przestać oglądać.Wstać z niewygodnego fotela i wyjść z kina.
|
|
 |
|
nie wypadało już myśleć pozytywnie,być silnym - żyć dalej tym przeklętym,beznadziejnym życiem w jakiejś absurdalnej normalności,tak jakby nadal było coś,czego można by się trzymać,jakaś nadzieja i sens
|
|
 |
|
Kiedy jeden słabnie, drugi musi stać się silniejszy.
|
|
 |
|
Będąc małą dziewczynką marzyłam by móc skakać po chmurach. Chciałam zagarnąć dla siebie kawałek nieba i zamknąć szczelnie w pokoju by każdego dnia móc tam wracać i spać otulając się kocem z puchu obłoków. Właśnie wtedy jako mała blondynka spędzałam godziny na wpatrywaniu się w niebo na zielonej polanie i prosiłam Boga by podarował mi jego cząstkę. Gdy dorosłam ludzie o ograniczonych wiedzą książkowa umysłach powiedzieli mi, że to nierealne starając się zabrać mi marzenia. Nie potrafiłam jednak nigdy odejść od świata bajek w których w sobotnie popołudnia bawię się z aniołami w berka i wciąż wierzyłam że może kiedyś jednak stanie się to rzeczywistością. Ludzie jednak nie rozumieli. Pewnego dnia spotkałam chłopca o niebieskich jak niebo oczach. To on okazał się fragmentem nieba o którym marzyłam. Tego dnia zamknęłam się w pokoju i uwierzyłam że Bóg spełnia nawet najbardziej szalone dziecięce pragnienia./bekla
|
|
|
|