 |
|
Zamykam oczy, znów spotykam Cię we śnie, Ty też mnie widzisz, ale wstydzisz się powiedzieć: 'weź mnie'.
|
|
 |
|
Można warg dotykać, muskać je, ssać, gryźć, podnosić językiem, można je zamykać swoimi ustami, aby za chwilę je otworzyć, rozewrzeć, spulchnić lub ostro zacisnąć. Można zwariować przy tym, albo się zakochać.
|
|
 |
|
- Opowiesz mi? O nich wszystkich? Tych, których dotykałeś przede mną? Opowiesz?! Nie będę zazdrosna. Obiecuję...
- Nie opowiem, bo nie pamiętam żadnego ważnego dotyku innej kobiety niż Ty.
|
|
 |
|
Ale czasami wpatruję się w te wargi jak w wypełnione sokiem maliny, których chciałabym skosztować.
|
|
 |
|
rozstaliście się, po roku, dwóch latach wspaniałego związku, nie przesypiasz nocy, nie potrafisz funkcjonować, tęsknisz całą sobą. a ja patrzę teraz na chłopaka, który kilka dni temu stracił matkę. kobietę, która była przy Nim kilkanaście lat. to Ona przewijała Mu pieluchy, kupowała zabawki, prowadzała do przedszkola. Ona przyklejała Mu plaster, kiedy pościerał sobie kolano. Ona sprawiła, że stał się takim, a nie innym człowiekiem. ale Bóg znów namieszał - zabierając Ją. także zanim zaczniesz narzekać na to, co zaplanował dla Ciebie Twój los, pomyśl. bo chyba można było trafić dużo gorzej.
|
|
 |
|
i chyba skończył mi się mój limit szczęścia.
|
|
 |
|
i to jest taki stan nie do zniesienia, kiedy siedzisz na łóżku, w tle leci jakaś cicha muzyka, herbata parzy Cię w dłonie przez ścianki kubka, a serce się rozpuszcza. katując się wspomnieniami wyparowuje z Twojej klatki piersiowej przy każdym oddechu.
|
|
 |
|
nowa wiadomość - 'w chuj źle jest, będę za pięć minut. ogarniaj gdzie masz szlafrok'. związałam pospiesznie włosy w niesforny kucyk, zarzuciłam na pidżamę w misie za dużą bluzę, na stopy wsunęłam puchate kapcie. kiedy chwilę potem rozbrzmiał dzwonek od razu doskoczyłam do drzwi otwierając je. mój wzrok mimowolnie zatrzymał się na Jego rękach w których nie trzymał żadnej butelki wódki, czy wina. zanim zdążyłam o to zapytać, poczułam Jego wargi na swoich. odsunął mnie od siebie na nikłą odległość. wciąż czułam ciepło Jego oddechu na policzkach. - nie potrafię bez Ciebie, kurwa. nie oddalaj się nigdy więcej. nigdy, rozumiesz? - szepnął opierając się swoim czołem o moje.
|
|
 |
|
Odgarnął mi włosy z twarzy i zaczął mnie całować.
|
|
 |
|
Jak tak patrze na Ciebie to pierwszą myślą jaka przychodzi mi do głowy jest 'Boże, jak ja go kocham'
|
|
 |
|
To jest nie do opisania. Taka wielka, pierdolona pewność, że to musi być on, że chcesz właśnie jego. Te wszystkie emocje takie ostre i wyraźne, przejmujące bezwzględna kontrolę nad ciałem. Ciekawa jestem ile osób naprawdę przeżyło coś takiego.
|
|
 |
|
Wiesz, że ja zawsze tęskniłam za Tobą już troszeczkę, nawet gdy byłeś blisko mnie. Tęskniłam już tak sobie trochę na zapas. Żeby później tęsknić mniej, gdy już pójdziesz do domu. I tak nie pomagało.
|
|
|
|