 |
|
Odetchnij. A co jeśli Bóg chce Ci powiedzieć, że ma dla Ciebie lepszy plan?
|
|
 |
|
Oszalałem na twoim punkcie. To prawdopodobnie najrozsądniejsza rzecz, jaką zrobiłem w całym swoim życiu.
|
|
 |
|
Dopiero próbując wejść w relację z kimś nowym zauważamy jak nam inni nasyfili w głowach.
|
|
 |
|
Kurwa, to nie tylko szaleniec.To po prostu debil.
|
|
 |
|
Odchodziła ode mnie dzień po dniu, nagłą obecnością, niedobrym milczeniem, wymuszonym uśmiechem, cofnięciem ręki. Co raz bardziej nie moja, co raz bardziej czyjaś.
|
|
 |
|
I nigdy nie podawaj się na złotej tacy. Jak mu nie zależy, to i to nie podziała. A jeśli mu zależy - zrobi wszystko by Ci to pokazać.
|
|
 |
|
czasami dobrze jest odejść na moment, by zobaczyć czy ktoś będzie czekał.
|
|
 |
|
Byłeś kiedyś zakochany? To okropne, prawda? Sprawia, że robisz się taki wrażliwy. Otwiera twoją pierś i twoje serce, a to znaczy, że ktoś może wniknąć w głąb ciebie i okropnie cię zranić. Budujesz wokół siebie ochronny krąg, latami tworzysz zbroję, by nic cię nie dosięgło, a potem jeden durny facet, nie różny od innych durnych facetów, wkracza w twoje durne życie... a ty dajesz mu część siebie. Nie prosi o to; któregoś dnia robi coś durnego, na przykład cię całuję albo uśmiecha się, i twoje życie przestaje należeć do ciebie. Miłość bierze zakładników, wnika w głąb ciebie, pożera cię i pozostawia zapłakaną w ciemności, w której zwykłe zdanie takie jak "może powinniśmy zostać przyjaciółmi" albo "bystra uwaga" zamienia się w szklaną drzazgę, wędrującą wprost do twego serca. To boli, nie tylko w wyobraźni, nie tylko w umyśle, to ból duszy, ból ciała, prawdziwy ból, który wdziera się w głąb ciebie i rozszarpuje cię na strzępy. Nic nie powinno tak ranić. Zwłaszcza miłość.
|
|
 |
|
Biegłam za nim, o mało nie połamałam nóg, czołgałam się zmęczona i pokrwawiona na podłodze wyciągając błagalnie ręce żeby mnie podniósł. Mógł mnie uratować, mogłam nie umierać z wycieńczenia i smutku. Z braku miłości. Mógł mnie zabić, mógł nie dawać nadziei. Pozwolił mi się męczyć, przyglądał jak wiję się z bólu i nie zrobił nic. Jeszcze wtedy nie wiedziałam, że miłość nie zawsze jest szczęściem. Gdy obdarzysz uczuciem nieodpowiednią osobę będziesz się czołgać po podłodze.
|
|
 |
|
Prawdopodobnie, podobnie jak Tobie, mi także, nie wystarczy palców u rąk i stóp, by policzyć wszystkie klęski, które poniosłem, które poniosły mnie z tego kim byłem, w to kim jestem.
Na wszystkie zarzuty wobec siebie, wzruszam ramionami, ponieważ nie mogłem być kimś innym, niż mogłem.
Wszystkie moje wybory są zawsze ograniczone wiedzą, którą akurat w tej chwili posiadam.
|
|
 |
|
Poddaję się, kurwa, jestem upośledzona emocjonalnie i nie nadaję się do kochania najwyraźniej, gdzieś po drodze popełniam błąd, którego nikt przy zdrowych zmysłach nie może mi wybaczyć.
|
|
|
|