 |
|
wybija godzina 24, a ja wciąż siedzę na tym samym miejscu - głęboki fotel, który stoi przy wielkim oknie. w ręce trzymam kieliszek z czerwonym winem, na parapecie leżą różnego rodzaju papierosy, które mają na sobie napisy - na miłość, na płacz, na wkurwienie, na naukę, na smutek. na czarnym niebie świecą pojedyncze gwiazdy. przypominam sobie czasy z dzieciństwa, kiedy jako 4letnia dziewczynka siadałam na kolanach babci i pytałam się, czy możliwe jest, abym dostała jedną gwiazdkę z nieba. rozmyślam, zatapiam się w domysłach i.. życie to niezła chujnia.
|
|
 |
|
A gdybyś zapytał jak bardzo Cię kocham, rozłożyłabym ręce, które objęły by cały wszechświat i po prostu powiedziała "tak bardzo".
|
|
 |
|
mijam o mały włos zwątpienie więc nie pierdol
że mam opanować złość, bo nie jest mi wszystko jedno
|
|
 |
|
przecież jestem brzydka. przecież jestem gruba, mam włosy, które kręcą się na wszystkie możliwe strony. nie jestem mądra, nie rozumiem matematyki. uwielbiam porządny rap, książki, fotografię. ludzie mnie obgadują, za szybko ufam osobom. mam zjechany charakter, nie śpię na pieniądzach. ale mimo tego wszystkiego, ON jest. jest, i jak na razie nie ma zamiaru odchodzić.
|
|
 |
|
byłam jego małą dziewczynką. z nosem, upapranym w czekoladzie. w za dużych butach. tą, którą uwielbiał nosić na barana i troskliwie przytulał, kiedy potknęła się o sznurówki swoich trampek. jednak każda dziewczynka dorasta. staje się kobietą. tą pewną siebie. radzącą sobie z najmniejszymi problemami. tą, która potrafi samodzielnie wytrzeć sobie wąsy z kakao. jednak w życiu każdej z nas przychodzi moment, kiedy mamy ochotę znów poczuć się beztrosko. mamy ochotę, aby naszym największym problemem było to, że nasz ulubiony miś jest w praniu. niestety chwile dzieciństwa, uciekają bezpowrotnie.
|
|
 |
|
czekałam na Ciebie doskonale wiedząc, ze już nie wrócisz. zupełnie, ironicznie - tak samo jak za dziecka, kiedy zdechł mi mój najukochańszy pies, a ja każdego dnia stałam pod rodzinnym domem, naiwnie go wołając.
|
|
 |
|
Thats when I saw it in her eyes
It's over
|
|
 |
|
myślisz, że ciągła ucieczka od problemów jest dobra?
|
|
 |
|
klękam po raz kolejny w tej nocy. widzisz to. widzisz to, a wciąż pozwalasz mi prosić Cię o tą cholerną łaskę?! Panie, widzisz to.. po raz kolejny zaczynam swoją modlitwę. rozpoczynam od tych banalnych słów.. 'Panie, spraw, aby wszystko się ułożyło..' Chwila namysłu, ciągnę dalej. 'Widzisz, że czasami się poddaję. Widzisz, jak cierpię, jak płaczę, jak nie mam siły, by powstać. Bądź przy mnie. Nie opuszczaj mnie w tych ostatnich chwilach mojego życia. Chcę umrzeć? Nie jestem pewna, wciąż błądzę. Ale wiesz.. jeżeli masz w planach moją śmierć, to obiecaj, że nie będzie ona bolesna. Chcę, aby było spokojna, we śnie.' lekkim ruchem ręki naznaczyłam na swoim czole znak krzyża, powstaję z zimnej podłogi. kładę się pod miękką pierzynę, zapalam papierosa. każdy kolejny buch daje mi ulgę, ten spokój. kończę palić, chwytam w rękę naszyjnik z podobizną Matki Boskiej i głośno mówię 'Bądź przy mnie.'
'
|
|
|
|